Recenzja „Jest ... Johnny!”: Hulu Carson-Era „Tonight Show” Dramedy Is a Sweet ”Fairy Tale z lat 70.

„Jest… Johnny!”



Lisa Rose / Hair

Jeśli chodzi o zastępczych widzów, nie można uzyskać lepszych ani przetestowanych w czasie niż optymistka o szerokich oczach, który wpada w szok kulturowy. “; There ’; s ... Johnny! ”; bohater Andy Klavin (Ian Nelson) zaznacza wszystkie te pola, stając się bramą do świata za kulisami w prowadzonym przez Johnny'ego Carsona programie „Tonight Show” i rdquo; w nowej siedmioczęściowej serii komediowej Hulu. Ale istnieje odrębny styl i podejście do show wokół Andy'ego, który podnosi to z komediowej ciekawości lub namiętnego projektu pasji do czegoś, w co warto się zanurzyć.

Zamiast odtwarzać słabe repliki wygłupów z czasów, gdy Carson rządził późną nocą, nie ma ... Johnny! ”; (pierwotnie wyprodukowany dla Seeso, zanim ta komedia przestała działać) wykorzystuje rzeczywisty materiał archiwalny z serialu, a nawet zawiera niezapomniane chwile jako znaczące punkty fabularne dla postaci znajdujących się poza kamerą. Johnny, Ed McMahon, a nawet kilka znanych gości pojawia się w wizjerze olbrzymiej kamery telewizyjnej, rozmywa się w kadrze lub rozmawia przez telefon jednym zabawnym akcentem. Te prawdziwe klipy nadają serialowi komediowego charakteru, ale stanowią także ugruntowane ramy historyczne dla historii, która z założenia często przypomina bajkę.

Andy, przeszczep Nebraskan, porusza się po labiryncie za kulisami „The Tonight Show”, rdquo; jego różne przystanki po drodze przypominają salon przypominający bajkę na dobranoc. W pokoju pisarzy, gdzie jokesterzy z szerokimi kołnierzykami analizują naturę tego, co w rzeczywistości jest zabawne, czują się jak Andy, będąc postacią legendarną, nawet gdy obawiają się o swoje bezpieczeństwo pracy. Joy Greenfield (Jane Levy), jeden z koordynatorów wystawy, szybko staje się zarówno pasterzem Andy'ego, jak i obiektem jego uczuć szczeniaka.

Nadzorując to wszystko, ugruntowane stanowisko Tony'ego Danzy w sprawie długoletniego producenta i reżysera Freddiego DeCordova nie wypiera reszty serialu. Pogarszany Freddie to raczej okazjonalne wyskakujące okienko niż telewizyjny władca, co oznacza pełniejszy obraz serialu. Dzięki odmierzonej wersji łatwego do bombastowania archetypu wykonawstwa telewizyjnego, który pozwala na inne elementy, pozwala na inne elementy „lsquo; There… r… s… Johnny!” jak drobniejsze szczegóły budowy monologów czy pułapki związane z rezerwowaniem talentów, aby odgrywać bardziej znaczącą rolę w tym, co Andy widzi i absorbuje.

Nastoletni idealista wpadający do epicentrum swojego wszechświata kulturowego jest szablonem, który prawdopodobnie porówna się z „Prawie znanym”. Ale jeśli chodzi o trafne porównania, jest to prawdopodobnie bliższe tonowi innej serii streamingu Davida Gordona Greena, &Reddaks; Red Oaks. ”; (Oprócz pułapek z epoki, ten program ma również związek z twórcą / pisarzem, Johnem !, twórcą / pisarzem, Johnem!) Paulem Reiserem.)

„Jest… Johnny!”

Lisa Rose / Hair

Pomimo jakości opowieści, którą & The Tonight Show ”; proces produkcji zaczyna się, nie ma ... Johnny! ”; w dużej mierze trzyma się z dala od surrealizmu, z wyjątkiem ciągłego szoku Andy'ego z powodu coraz ważniejszych zadań. Istnieje pewna cześć dla samego miejsca pracy, która oddziela to od większości innych dramatów w miejscu pracy. W rezultacie program czasami skręca w kierunku sacharyny. Ale dla bohaterów, którzy widzą codzienny proces tworzenia komedii jako dziwną, cudowną alchemię, ma to niemal sens.

“; There ’; s ... Johnny! ”; rozkoszuje się możliwością użycia bardzo specyficznych hijinków związanych z lat 70. jako punktów fabuły - powiedzmy po prostu, że ta wersja programu „Tonight Show” rdquo; bezpieczeństwo jest nieco bardziej rozluźnione niż dziś. Ale zadbano o to, aby uznać takie kwestie, jak różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn i profilowanie rasowe, które nie gubią się w chwastach piszących żarty. Nie są to nadrzędne, dogłębne badania niesprawiedliwości minionych dziesięcioleci, ale miło jest zobaczyć, że tak zachwycony tym okresem czasowym nie zamyka on kompletnie ślepoty na niezbyt różowe elementy epoki.

Częściowo wynika to z tego, że Levy wykonał ogromną pracę, aby podnieść Joy do istotnej części „Tonight Show” i rdquo; tkanina sama w sobie. Charakterystyczną cechą Joy jest wytrwałość, a nie uprawnienie lub ciągłe lamentowanie z powodu braku szacunku w miejscu pracy. Od czasu do czasu staje się Peggy Olsen z „lsquo; There… rsquo; s… Johnny!”, Poruszając się po ciężkim męskim świecie, starając się zachować swoje ambicje i reputację.

Istnieje ogromna żarliwość wobec ‘ s ... Johnny! ”; i dumnie zużywa swoje wpływy, ale chwile, w których serial wykuwa coś odrębnego, są w jego bezsłownych momentach. Ciche uznanie, że „Dzieciak” wniósł godny wkład lub zobaczył wyraz rozczarowania na czyjejś twarzy, gdy coś posunęło się za daleko, to rzeczy, które oddzielają to od kolejnego skoku czasu w kostiumach opartego na referencjach z dnia.

Sam Andy jest trochę pustym kontem, ale celowo. To nie była surowa ekspozycja życia w nocnym show komediowym. To ktoś, kto przeszukuje historię komedii, poparty wystarczającą ilością pasteli i paisley, aby niektóre klatki migotały same. “; There ’; s ... Johnny! ”; jest bezwstydnym hołdem, przefiltrowanym przez blask miłości przez dawno miniony czas. Nie bez drugiego zgadywania wciąż istnieje piękna podstawa specyficzności, która wśród nostalgii znajduje pewną szczerość. Telewizja to coraz bardziej dziwna sprawa, ale „Jest ... Johnny!” Przekonuje, że w chaosie wciąż jest trochę magii.

sezon miłosny 1

Ocena: B +

„Istnieje… Johnny!” Jest już dostępny do transmisji w Hulu.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi