Producenci „Sweetness in the Belly”, filmowiec kontrowersje wokół dramatu fanów uchodźców Dakota

„Słodycz w brzuchu”

spoilery dla ostatniego jedi

SPRZECZKA

Aktorka Dakota Fanning znalazła się na celowniku mediów społecznościowych w zeszłym tygodniu, kiedy Twitter dowiedział się o swoim nowym filmie „Sweetness in the Belly”, w którym rzekomo gra „białego muzułmanina z Etiopii”.



‘ Sweetness In The Belly ’ ;: First Clip Of Dakota Fanning as White Ethiopian Muslim In Refugee Drama-Romance - Toronto https://t.co/L8ZPRnTIfu pic.twitter.com/8eFCBiv9IQ

- Deadline Hollywood (@DEADLINE) 4 września 2019 r

Reakcje na klip i post w mediach społecznościowych obejmowały ataki na Fanning, mglistą hollywoodzką maszynę za filmem i twórcę filmowego, który wielu uważało za biały.

Oczywiście w kulturze Clickbait - gdzie nagłówki dotyczą samych zagadnień - niewielu faktycznie czyta artykuły ogłaszające projekt. Ale nawet pobieżne spojrzenie poinformowałoby przeciętnego miotacza ognia o kilku kluczowych faktach:

  • Film powstał na podstawie powieści kanadyjskiej autorki Camilli Gibb.
  • Postać Fanning jest rzeczywiście napisana jako młoda biała kobieta, więc nie ma tutaj żadnych wybielaczy.
  • Opisanie jej jako „białej muzułmanki z Etiopii” jest redukujące, wymazuje złożoność jej makijażu. Postać jest białą Brytyjką, która została porzucona przez rodziców w marokańskiej wiosce, gdzie duchowe nauki mistrza sufickiego (muzułmańskiego ascety) zapewniają jej dyscyplinę, by znaleźć akceptację w etiopskim mieście, gdzie później osiada.
  • Ponadto film nie jest produkcją z Hollywood. Jak zauważa konto Framing Blackness na Twitterze, jest to „koprodukcja irlandzka / kanadyjska / brytyjska”. Potwierdza to strona TIFF filmu.
  • Co ważniejsze, osobą opowiadającą tę historię jest etiopski filmowiec - Zeresenay Berhane Mehari - nie biały filmowiec, jak się przypuszcza.

1.) #FactCheck: Wiele komentarzy na temat tego, że jest to rzecz z Hollywood. To nie jest. To koprodukcja w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Opiera się również na książce. A filmowiec jest Etiopczykiem, a nie białym. Jego ostatnim filmem był wrażliwy portret traumy etiopskiej dziewczyny zatytułowanej „Difret”. Https://t.co/A4c23DmAn6

Rick Dalton Manson

- Framing Blackness (@FramingBlacknes) 5 września 2019 r

2.) Żeby było jasne, nie oznacza to, że robi to ogromną różnicę (choć przesuwa rozmowę), ale powinniśmy przynajmniej mieć rację, abyśmy dokładnie wiedzieli, z czym walczymy. To wszystko…

- Framing Blackness (@FramingBlacknes) 5 września 2019 r

W związku z tym większość oburzenia na film i Fanning jest źle poinformowana i nieuzasadniona.

To powiedziawszy, z pewnością należy przeprowadzić szerszą dyskusję na temat braku filmów tego kalibru, które opowiadają historie o Etiopczykach, zwłaszcza tych, które mają walutę na rynku międzynarodowym. A potem, bardzo warta jest rozmowa o tym, jakie filmy o „Afryce” są często finansowane przez tak zwany „Zachód” i kto reżyseruje te filmy.

przegląd serii mgieł

Ale zamiast spekulować na temat intencji i motywacji twórcy filmu, IndieWire skontaktowało się z Mehari, a także z producentami filmu (Sienna Films), aby porozmawiać o filmie i kontrowersji wokół niego.

„Etiopia i Etiopia były w centrum historii” - powiedział reżyser Mehari o tym, co przyciągnęło go do projektu. Jako nastolatek opuścił Etiopię i mieszka w USA od ponad 20 lat. „Scenariusz przyniósł mi jeden z producentów, kiedy pokazywałem„ Difret ”w Berlinie w 2014 roku. Na wielu poziomach był blisko domu. Chodzi o rozpakowanie, co oznacza dom we wszystkich jego wymiarach i pokazanie, jak leczy się społeczności po ich rozerwaniu. ”

„Difret” był debiutem fabularnym Mehari. Film, który opowiadał prawdziwą historię Etiopii, która stoi przed sądem za zabicie mężczyzny, który ją porwał i zgwałcił, miał swoją premierę w konkursie na festiwalu filmowym w Sundance w 2014 roku, gdzie zdobył nagrodę World Cinematic Dramatic Audience Award. Angelina Jolie pojawiła się na pokładzie jako producent wykonawczy, a film został później wybrany jako etiopski film dla najlepszego filmu obcojęzycznego na 87. Oscara, chociaż nie został nominowany.

Na temat postaci, którą Fanning gra w filmie, Mehari powiedział: „Dakota odgrywa rolę zarezerwowanego outsidera, a tym samym przedstawia inny sposób bycia w świecie, który jest zakorzeniony w bezruchu i autorefleksji - dwie cechy, które są w obecnie bardzo mała podaż ”.

Jeśli chodzi o kontrowersje, które wybuchły 4 września (nawet stały się popularnym tematem na Twitterze), Mehari nie spodziewała się tego. „Ktoś źle opisał historię, która została szybko poprawiona. Jednak wszystkie kwestie omawiane w filmie są ważnymi kwestiami i mam nadzieję, że film przyczyni się do tej rozmowy. Myślałem, że książka została pięknie napisana i podekscytowana, że ​​mam szansę dostosować ją do ekranu. ”

Twórca podkreśla, że ​​ma w przygotowaniu inne projekty, w tym dwa dramaty telewizyjne dla telewizji etiopskiej, a także film o etiopskim bohaterze wojennym, który walczył podczas wojny włoskiej. Chociaż był matką w szczegółach, Mehari wyraźnie poświęca uwagę etiopskiej narracji.

Netflix przegląd noty śmierci

Ponadto Julia Sereny z Sienna Films, producentka filmu „Sweetness in the Belly”, podzieliła się następującym oświadczeniem z IndieWire:

Film rodzi wiele pytań na temat przynależności, tożsamości i narodowości. Czy te rzeczy, które nas definiują, są determinowane przez to, jak postrzegamy siebie lub jak inni muszą nas oznakować? Czy narodowość jest czymś, co odziedziczymy po naszym pochodzeniu, czy też definiujemy to na podstawie własnego doświadczenia? Dakota Fanning gra młodą kobietę, która została osierocona przez brytyjskich rodziców w kraju afrykańskim, a następnie wychowała się w tym kraju, a my spotykamy ją wkrótce po tym, jak ucieka przed wojną, do Londynu, jej tak zwanego „domu”, w którym jeszcze nigdy nie była. być. Zaprzyjaźnia się z uchodźcą z Etiopii, granym przez Wunmi Mosaku, i tworzą piękną przyjaźń, w której ostatecznie pomagają sobie nawzajem. Jest to film, który, mamy nadzieję, zachęci do rozmowy na temat niektórych kluczowych kwestii naszych czasów.

„Sweetness in the Belly” ma swoją światową premierę na TIFF, wieczorem w sobotę, 7 września. Oprócz Fanning gra w nim także Wunmi Mosaku, Kunal Nayyar i Yahya Abdul-Mateen II. Festiwal nazywa ten film „wdzięcznym” tłumaczeniem powieści autorki Camilli Gibb i „bogatym emocjonalnie kinowym doświadczeniem”, które „wyraźnie wskazuje na obecny kryzys związany z uchodźcami”. Film nie ma jeszcze dystrybucji.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi