Niespodzianka! Otwarta dziś „Syrenka” Stephena Chowa

Ta niesamowicie zabawna „Kung Fu Hustle” miała być supergwiazdą Hongkongu Stephenem Chowem, międzynarodowym przełomem, ale w ciągu ostatnich 12 lat filmy Chow, takie jak „CJ7” i „Podróż na Zachód” zostały praktycznie zakopane w USA, dzięki czemu token zatrzymaj się w kilku kinach, zanim przejdziesz do domowego wideo. (Nie pomaga to, że charyzmatyczna Chow decyduje się pozostać za kamerą i nie pojawia się na ekranie od 2008 roku.) Najnowsze „Chusteczki” Chowa pobiły rekordy kasowe w Chinach, ale tutaj zostały wysłane na bezproblemowe otwarcie kinowe: Według krytyka Simona Abramsa, przedstawiciela jego dystrybutora, Sony Pictures, nawet nie byli świadomi, że go wypuszczają.



Potwierdziłem, że firma Sony wypuszcza MERMAID 2/19 po tym, jak wielu przedstawicieli Sony poinformowało, że nie słyszeli o filmie.

- Simon of the Desert (@simonsaybrams) 16 lutego 2016 r



Film nie ma strony o Zgniłych Pomidorach ani Metakrytyce i jest wymieniony tylko na stronie sprzedaży biletów Fandango - która nabyła Zgniłe Pomidory na początku tego tygodnia - pod tytułem Mandaryński „Mei Ren Yu”. Niemniej jednak garstka nieustraszonych krytyków szukał pokazów otwierających, z których niektórym udało się sprzedać prawie na podstawie samych wiadomości ustnych.



Pomimo zerowej promocji dzisiejszej inauguracyjnej projekcji filmu „Syrenka” Chowa miał prawie zapakowany, w całości azjatycki (minus jeden) dom

David Fincher Netflix

- Glenn Kenny (@Glenn__Kenny) 19 lutego 2016 r

Film został przynajmniej pokazany pod kątem krytyków w Azji, więc jest tam bardzo dużo entuzjastycznych recenzji z chińskiej prasy i dokumentów handlowych z zagranicznymi korespondentami. Historia syreny wysłanej w celu zamordowania dewelopera, który zatruwa oceany, ale zamiast tego się w nim zakochuje, najwyraźniej opiera się na ekologicznej przypowieści grubej - jeden recenzent porównuje ją do „The Cove”, nagradzanego Oscarem dokumentu o delfinie rzeź - ale wciąż znajduje czas na bzdurną komedię marki Chow. Dla odmiany film wydaje się być odtwarzany w wielu teatrach, ale są szanse, że nie będzie go długo.

Aktualizacja: Pomimo braku promocji, „Syrenka” zarobiła w USA ponad 1 milion dolarów w weekend otwarcia, z najwyższą średnią na teatr spośród wszystkich wydanych filmów. (W filmie są też teraz strony Rotten Tomatoes i Metacritic.) Dodaliśmy recenzje od krytyków, którzy złapali publiczny pokaz.

Recenzje „Syrenki”


Maggie Lee,
Różnorodność

Z pewnością najbardziej zachwycająca komiczna fantazja w chińskojęzycznym kinie od czasu jego własnej „Podróży na zachód: podbój demonów” (2013), „Syrenka” Stephena Chowa przeciwstawia się znoszonemu czasowi materiałowi, wymyślając czyste zaklęcie z reżyserem i rsquo ; własna mieszanka orzechowego humoru, nie do zniesienia okrucieństwa i niezachwianej słodyczy. Podobnie jak ekologiczna „Żądza, ostrożność”, ta współczesna bajka o syrenie, która zakochuje się w złym deweloperze, którego wysłano w celu uwodzenia i zamachu, jest uderzająco istotna dla Chin, nękanych niezliczonymi kryzysami ekologicznymi. Scenariusz Chow i ośmiu innych skrybów nie jest szalenie oryginalny, ale wciąż rodzi drobne niespodzianki i opatentowany inteligentny dialog Chow. Podobnie jak w przypadku innych dzieł reżyserskich, w szczególności „The God of Cookery” (1996) i „Kung Fu Hustle” (2004), Chow szyderczo przekracza granice przyzwoitości i człowieczeństwa w swoim złym traktowaniu swoich postaci, sugerując wrodzoną mizantropię, która czasami siedzi niewygodnie z jego żywiołową wesołością i często czarno-białą moralnością. Podobnie długoletnia pasja mizoginistyczna w jego pracy nie wykazuje oznak zmniejszania się: przybysz Jelly Lin dołącza do długiej linii wspaniałych kobiet, takich jak Karen Mok, Vicki Zhao i Shu Qi, których poddaje się odrażającym przeróbkom, a następnie poddaje się fizycznym i psychicznym nadużyciom , chociaż wydajność Lin udowadnia, że ​​wygrywa na tyle, by pokonać te przeszkody.

Simon Abrams, RogerEbert.com

„Syrenka” ma wiele cech charakterystycznych dla komediowego stylu klasy robotniczej-egoisty-twórcy. Chow może nie grać tutaj (najwyraźniej nie tak) przesadzonej wersji swojej rozdrażnionej osoby publicznej, jak to często robi. Ale Liu Xuan można łatwo odczytać jako zastępstwo Chow: jest bogaty, ale „niskiej klasy”, słowami złośliwego, mega bogatego rywala Shol Ruolana (Zhang Yuqi). Błyszczące ubrania i imprezy w stylu „Cribs”, wraz z niemowlętami przy basenie i dziesięcioletnim winem, to cechy charakterystyczne secesyjnego stylu życia Liu Xuan. Kiedy więc pojawia się Shan, ubrana w rozmazany makijaż i brzydkie gumowe ciężarki, by ukryć płetwy, wszyscy wiedzą, że Liu Xuan nadal będzie za nią gonić. Jest fałszywy, o czym świadczą wklejane wąsy. Tony Stark nie jest. Ale to część jego chudego wyglądu: jest natychmiast rozpoznawalny jako podróbka, która mimo wszystko chce coś zrobić.

Glenn Kenny, New York Times

„Syrenka” nie jest jednak zwykłym fantastycznym rom-com, obejmującym tak jak uzbrojone jeżowce, niewiarygodnie pyszne pieczone kurczaki, samookaleczenie człowieka i ośmiornicy oraz inne komiczne osobliwości. Slapstick jest niesamowity, ale to tylko jeden aspekt spektakularnego humoru filmu: Bezlitosna absurdalna scena, w której Liu Xuan próbuje przekonać dwóch funkcjonariuszy policji, że porwał go syrenka, jest prawdopodobnie najśmieszniejszą rzeczą, którą zagrają na ekranie w tym miejscu rok, a może następny.

Obudź się Sęp

„Syrenka” to bardzo, bardzo zabawny film, ale jego żrące zamiłowanie po chińskim secesyjnym bogactwie, w połączeniu z jego rozpaczliwym spojrzeniem na dewastację środowiska tego kraju, sugeruje twórcy filmu, który próbuje znaleźć sposoby na pogodzenie swojego prężnego poczucia zabawy z głębsze, ciemniejsze motywy. Nie jest jasne, czy Chow je pogodził, ponieważ film często porusza się gwałtownie między tonami, od szerokiego humoru do omdlenia romantycznego, do filmu z eko-przesłaniem. (Ma nawet kilka numerów muzycznych.) Ale to niesamowite, jak charakterystyczna i dziwna jest Syrenka, szczególnie biorąc pod uwagę bardzo pochodną koncepcję - jak osobiście się czuje, wśród całego absurdalnego, zepsutego humoru. Zasługuje na to, aby je zobaczyć.

R. Emmet Sweeney, Movie How

zdjęcia kurczaka i jaj

„Syrenka” rozpoczęła się w Nowym Jorku bez pokazów prasowych i bez rozgłosu, pomimo niewiarygodnego sukcesu w Chinach. Ale Chow nigdy nie miał dużo szczęścia z amerykańskimi dystrybutorami. Miramax wyciął ponad 20 minut z „Shaolin Soccer” (01), a następnie odłożył ją na prawie trzy lata (ostatecznie wyszedł w sierpniu 2004 r.). Sony Pictures Classics wydało „Kung Fu Hustle” (04) bez szwanku i ze sporą promocją, ale po raz ostatni jeden z jego filmów otrzymał przyzwoitą ogólnokrajową premierę. Stephen Chow nie potrzebuje Ameryki, ale jej multipleksy z pewnością mogłyby z niego skorzystać, ponieważ chciałbym, żeby hollywoodzkie hity były w połowie tak bezczelne i nieustraszone jak „Syrenka”.

Ben Sin, South China Morning Post

Były król hongkońskiego kina, którego na wojnę (bezsensowne) komedie w latach 90. i na początku 2000 r. są nadal czczone przez Hongkongerów, w niewytłumaczalny sposób stały się pustelnikiem (według lokalnych standardów branży rozrywkowej) w ciągu ostatniej dekady, pracując we własnym tempie nad własnymi projektami i pozostawiając za sobą gatunek, z którego słynie. Pomimo tego, że jego imię zyskuje fakturę za namiot w materiale promocyjnym tego filmu, „Syrenka” jest drugim filmem z rzędu, w którym Chow pozostaje za kamerą, co musi być rozczarowujące dla Hongkongerów, którzy zastanawiają się, dlaczego ukochany aktor nie zrobił prawdziwego „Film Stephena Chowa” od „Kung Fu Hustle” z 2004 r. (Potwór, który sprawia, że ​​unikanie formuły jest bardziej zagadkowe). Dzięki prawdziwym dokumentalnym materiałom filmowym na temat zanieczyszczenia wody, umierającego życia morskiego i niszczenia zasobów naturalnych połączonych z początkowym montażem filmu, od samego początku jasne jest, co Chow próbuje powiedzieć. Podziękowania dla 53-letniej gwiazdy za stworzenie gry moralnej, która zawiera ciężkie efekty wizualne CGI, które tak bardzo kochają chińscy widzowie. Są też śmiechy, więc hit i chybienie: wczesna scena, nieudanej próby odebrania życia Liu przez klan syren, pomimo rozmieszczenia ogromnej zbrojowni, skutecznie przywołuje maniakalnych shenaniganów ze starszych filmów Chow; inne gagi, jak nadwagą męski aktor przebierający się za syrenę, przewracają się. Stephen Chow w stylu na wojnę kneble działają tylko wtedy, gdy zaangażowany jest Chow.

Elizabeth Kerr, Hollywood Reporter

Wracając do fotela reżysera trzy lata po mniej niż sprecyzowanym „Podróży na zachód: podbijanie demonów”, najnowszy Chow jest bardziej zgodny z wczesną pracą, która sprawiła, że ​​stał się hitem w domu („Król komedii”) i zasłużył mu na kult za granicą („Kung Fu Hustle”). Nie mając czasu na alegorię lub przypowieść, fantastyczna Syrenka przekazuje swoje przesłanie bez odrobiny subtelności (i nie jest z tego powodu przepraszająca), ale ze znacznym urokiem, dowcipem i ciemnością, aby to nadrobić. Fani mizantropijnego nonsensu marki Chow mogą również oczekiwać więcej tego samego, podkreślonego przez garść niezapomnianych sekwencji, zarówno wizualnych, jak i dialogowych. To powiedziawszy, tradycyjna trudność Chow z postaciami kobiecymi trwa nadal: Ruolan Kitty Zhang chce zniszczyć syreny, ponieważ w gruncie rzeczy jest wkurzona, że ​​jej chłopak ją rzucił. Kobiety, prawda? Jego zamiłowanie do torturowania ich jest żywe i ma się dobrze, a jego poleganie na wypróbowanej i prawdziwej historii nie wykazuje żadnych oznak osłabienia. Szczerze mówiąc, Chow wciąż od czasu do czasu upiera się przy tym na drastycznie: samookaleczający się dowcip ośmiorniczego szefa kuchni sushi jest równie groteskowy, co zabawny; syreny zmuszone są żyć w brudnej, zanieczyszczonej wodzie z ropiejącymi otwartymi ranami; a ostateczna pogoń za Shanem na otwartej wodzie jest jak każda makabryczna Odkrycie o kłusownictwie wielorybów, a jeszcze lepiej, wychwytywania z uboju delfinów „Zatoczka”. Znaczna część tej ciemności zmniejsza do pewnego stopnia przewidywalność narracji.

James Marsh, Screen Daily

Chow nie interesuje się subtelnością, ale na szczęście zachowuje troskę o środowisko w narracji filmu. Deng Chao jest z łatwością obrzydliwy jako bogaty dzieciak, który umie tylko rzucać pieniądze na problemy, ale jego przemiana w działacza zmian jest wiarygodna. Nowicjuszka, Jelly Lin, zachowuje ekscentrycznie zachwycającą dosłowną rybę z wody. Shan jest piękna, ale nie jest świadoma tego faktu ani tego, jak wykorzystać to na swoją korzyść. Lin wyświetla także prezent dla fizycznej komedii, zwłaszcza w sekwencji, w której jej postać próbuje zaatakować Lu Xuan za pomocą worka jeżowców morskich.

Opiekun

W tej kreskówce Stephena Chowa („Shaolin Soccer”) wznosi się na scenę Disneya - bezwzględny programista jest zmaltretowany przez syrenę zamieszkującą lagunę, którą plądruje - z większą ilością swoich zwykłych, dobrze zainspirowanych gagów wzrokowych. (Dużo rozrywki wywodzi się z próby opisania hybrydowej formy policyjnemu rysownikowi.) Na szczęście oko Chow do śmiesznych twarzy i obecności pozostaje nieskrępowane: z jej pomarszczoną szminką i wadą pingwina bohaterka Jelly Lin ’; mogła zatrzymać nawet najbardziej intensywne prace budowlane, choć nie jest w stanie pokonać brodatego, prowokującego kumaka prologa, który wstaje z wanny jak Ricky Tomlinson w „Riff-Raff” Kena Loacha.

Outlander sezon 2 odcinek 7

Dylan Kickham, Entertainment Weekly

„Syrenka” jest w najlepszym wydaniu, gdy zawiera absurdalną, nieskrępowaną, farsową komedię, z której znany jest Chow, dzięki takim filmom jak „Kung Fu Hustle” i „Shaolin Soccer”. Ale kiedy farsowe elementy zanikają pod koniec film staje się znacznie mniej przyjemny. Niemal znikąd, nie znajdujemy się w głupim, fałszywym romansie, ale w strasznie makabrycznym filmie akcji. Scena kulminacyjna to przesiąknięta krwią masakra, która do tej pory czuje się całkowicie odłączona od filmu. Potem film przechodzi w dramatyczny romans dla jednej sceny między Liu i Shanem. Choć treść sceny jest wzruszająca, nie ma prawdziwych stawek, ponieważ bohaterowie i ich relacje zostały przedstawione jako komiczne przez większą część filmu.

THE MERMAID (Chow, 16 lat) Prawdopodobnie zależy od twojej tolerancji dla hitów, które są absolutnie szczere, ale jestem fanem.

- Peter Labuza (@labuzamovies) 21 lutego 2016 r



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi