Specjalna noc wyborów Stephena Colberta była nawet gorsza, gdybyś był w pokoju

Stephen Colbert podczas nagrania specjalnego programu wyborczego Showtime



Czas na przedstawienie

Specjalna noc showtime Stephena Colberta, Showtime, Who's rsquo; Who's rsquo; Going To Clean Up This Sh * t? ” ;, zapewniła niewygodny napis do sytuacji bez humoru. To była oszałamiająca próba komedii, a jeszcze bardziej przygnębiająca dla osób w studio. Siedząc z moim partnerem na widowni w teatrze Ed Sullivan, żartobliwa jazda przypominała raczej uwięzienie w pokoju ewakuacyjnym bez odpowiedniego klucza.



Uwolniony od ograniczeń cenzury swojego wieczornego programu CBS, Colbert mógł przeklinać tyle, ile chciał, ale żaden język nie był na tyle ekstremalny, by przekazać rozpacz publiczności. W swoich środkowych dniach komedii Colbert celował w przekształcaniu bezmyślnych środków, za pomocą których strach i gniew łączą logikę, ukuwając termin prawdomówność, tendencja do czegoś wydać się racja, nawet jeśli nie była prawdą. Podczas kręcenia w Showtime panował nastrój niepewności żałobnej, który wydawał się niewłaściwy - a jednak, w sposób w większości niewypowiedziany, tłum zgodził się, że to dobrze.



Poza studiem zespół Colberta zgromadził Screaming Booth ”; gdzie przechodzili piesi, żeby się wykrzyczeć. W teatrze panowała niesamowita atmosfera. Colbert starał się znaleźć humor w coraz bardziej przygnębionej sytuacji, a publiczność powoli się z nim zatapiała. Naprawiony charakter programu - goście, soczyste linijki, od czasu do czasu niestrzępiona bomba F Colberta - wydawał się zupełnie niezsynchronizowany z palnym scenariuszem, który zaskoczył wszystkich. Będąc w widowni studyjnej podczas programu oglądanego w całym kraju, powinno być ekscytująco; zamiast tego przez noc trwała klaustrofobiczna ciemność.

Przed rozpoczęciem programu Colbert przeprowadził z publicznością swoje zwykłe pytania i odpowiedzi. Trump był już wysoko w sondażach. Jedna kobieta zapytała: „Czy płacz jest dozwolony?” (Colbert odrzucił pytanie słowami: „W baseballu nie ma płaczu”). Inna zapytała, jak się trzyma. „Nic mi nie jest” - powiedział. „Byłem tam w 2000 roku z Bushem i Gore'em, więc…” A kiedy się zatrzymał, słowa zawiodły go. (W końcu wylądował: „Zapytaj mnie za 32 dni”). Był to niepokojący moment, który nie nadawał się do transmisji, ale określał klimat na resztę wieczoru. Nawet Colbert nie mógł zmagać się z uderzeniami z wraku pociągu.

Nie żeby publiczność dużo o niego pytała. Największym atutem Colberta stała się jego rola jako błazna sądowego. Tuż przed rozpoczęciem pokazu członek publiczności krzyknął: „Zaśpiewaj piosenkę z utworu„ lsquo; Hamilton ’;! ”; Nie tracąc żadnej wskazówki, wykonał zgrabne wykonanie utworu „The Room Where It Happens” i rdquo; w którym Aaron Burr wyraża swoje głęboko zakorzenione pragnienie wzięcia udziału w doniosłej decyzji o przeniesieniu lokalizacji stolicy narodu. Mimo to jazzowa melodia nie rozjaśniła powietrza tak bardzo, jak zabarwiła go smutkiem. Ten pokój był jasny i kolorowy, ale nurt desperacji sprawił, że nie było to miejsce, w którym każdy chciałby być.

jest jake gyllenhaal gejem

Jeff Goldblum i Stephen Colbert podczas specjalnej wyborów Showtime

Niemniej jednak Colbert stanowił przyjemny kontrast dla komika rozgrzewającego Paula Mercurio, którego energia brata okazała się szczególnie wdzięczna w przeddzień zwycięstwa Trumpa. Gdy Mercurio przyciągał publiczność na scenę dla lodołamaczy, przyciągnął jedną młodą kobietę w centrum uwagi, gdy ona mrużyła oczy i wierciła się. „A więc masz chłopaka? ”; on zapytał. “; Nie, ”; odpowiedziała. “; I ’; m lesbijką. ”; Publiczność, chętna do świętowania coś, krótko oklaskiwał; wyglądała na chore. “; Czy musisz się położyć? ”; - zapytał Mercurio, a ona na krótko zobowiązała się, leżąc na chwilę u podstawy biurka Colberta, podczas gdy Mercurio zrobił jej zdjęcie.

Przez większą część wieczoru Colbert wyglądał, jakby mógł skorzystać z podobnej przerwy. Gdy przedzierał się przez kolejne odcinki, wydawał się zaskoczony za każdym razem, gdy pojawiały się nowe wyniki, starając się znaleźć drogę do przodu, jednocześnie zastanawiając się nad konsekwencjami w czasie rzeczywistym. Wyraźnie przygotowany do świętowania wyboru pierwszej kobiety-prezydenta, zamiast tego przetwarzał powstanie bufonu, który spędził miesiącami na marnowaniu czasu, aż sama idea zwycięstwa została zaciemniona przez schronienie satyry.

Podczas gdy Colbert zapewnił znakomity występ ze swoim starym zespołem w The Daily Show With Jon Stewart ”; podczas poprzednich nocy wyborczych wydawali się tutaj źle przygotowani do przystosowania się do ciemnej sytuacji w czasie rzeczywistym. Ostry kawałek, w którym aktorka grająca Melanię Trump rozmawiał z Colbertem z Trump Tower, miał zdecydowanie pustą jakość, gdy widzowie zastanawiali się, czy McCoy zostanie Pierwszą Damą. Animowana sekwencja początkowa serialu, która umocniła rozwój Trumpa w hiperbolicznym charakterze złoczyńcy filmowego, bardziej przypominała stwierdzenie faktu niż ozdobę.

W rezultacie serial przyniósł apoteozę kryzysu tożsamości Colberta w oczach opinii publicznej: ponad rok po tym, jak przeszedł na emeryturę przesadzonej postaci neokonu, którą był pionierem w Comedy Central, utknął między rolą żartobliwego a sprawdzianami rzeczywistości wyraźnie chciał to zapewnić. Poza kamerą jego producenci często rzucali mu aktualizacje, a tłumy reagowały z przerażeniem. Jednak po wstępie przed wystawą nigdy nie potwierdził mapy wyborczej wyświetlanej na suficie pokoju, wiszącej nad nami wszystkimi.

Jeden jasny punkt pochodzi od Jeffa Goldbluma, który pojawił się wcześnie, aby wskrzesić swoją teorię chaosu z “; Park Jurajski ”; w nowych warunkach. Życie już nie znalazłoby drogi; ”; teraz to było & Trump znajduje sposób. ”; Majestatyczne przesadne zdanie Goldbluma często skręca do obozu, co tłumaczy niektóre z jego wyborów aktorskich, ale okazało się, że jego entuzjazm był dokładnie tym, czego potrzebowała publiczność - pretekstem, aby przejść do króliczej nory do świata niedorzeczności, który mógłby nas osłonić z okropności na zewnątrz.

Później Goldblum wrócił, aby porozmawiać z Colbertem. Aktor ubolewał nad staraniami, aby wyjść z głosowania w Ohio i zasugerował, że znalazł pociechę w tym wysiłku. Potem uderzył złotem, przypominając nagrodzoną Oscarem piosenkę „It Goes Like It Goes” od “; Norma Rae. ”; Jako lider zespołu, John Batiste, grał na fortepianie, Goldblum zaśpiewał kilka łagodnych wierszy, których kulminacją był delikatny tekst, i może to, co złego zniknęło. ”; Był to rodzaj otrzeźwiającego, katartycznego momentu, który może zapewnić jedynie czyste piękno.



Potrzebowaliśmy tego - zwłaszcza po tym, jak eksperci polityczni Mark Halperin i John Heileman wyszli, aby zapewnić ponure wyniki, gdy tylko się pojawili. (Halperin uderzył w najstraszniejszą nutę programu, gdy nazwał nieuchronne wybory Trumpa rsquo; największą katastrofą od 11 września . ”;) Program zakończył się niestosownym panelem, w którym udział wzięli Heileman wraz z komikami, Charlemagne Tha God i Jena Friedman, wszyscy, którzy zabrzmiali gniewnie, zaskoczeni i zasadniczo niezdolni do wyrażenia przekonującej myśli. “; Zdobądź aborcje teraz, ”; Friedman powiedział, przewracając oczami.

Ironia bełkotała, a Colbert zrobił, co mógł, aby jak najlepiej to wykorzystać. Wygłosił słodki, ale poruszający monolog o szkole w pobliżu jego domu, w której dorastał Buzz Aldrin, po czym wrócił do swojego biurka, by uzyskać bardziej wyraźne przemówienie zamykające, które krótko wyróżniało się w wyrażaniu emocjonalnego tenoru nocy z mieszaniną przerażenia, zaskoczenia, i odrobina lekceważenia.

“; Pod każdym względem jesteśmy bardziej niż kiedykolwiek podzieleni jako naród ”; powiedział. “; Czujemy teraz, jak wygląda Rudy Giuliani. ”; A potem sprytna metafora. “; Jak nasza polityka stała się tak trująca? Myślę, że przedawkowaliśmy w tym roku za dużo trucizny. Trochę bierzesz, żebyś mógł nienawidzić drugiej strony. Lubisz jak to jest … i wiesz, że masz rację, prawda? ”; Po zdiagnozowaniu problemu, uciekł się do serii bezczelnych żartów (wszyscy zgadzają się, e-mail do pracy jest do bani ”;), zaoferował kilka patriotycznych słów zachęty i nazwał to nocą.



Kiedy scenariusz zniknął, a publiczność podeszła do drzwi, Colbert słabo dźgnął publiczność po raz ostatni. “; Miałem na myśli to, co powiedziałem. Nie tylko próbowałem być pozytywną osobą, ”; powiedział. “; To jest piękny kraj. Wszystko będzie dobrze. Dobranoc. ”;

Jednak tępe współczucie może posunąć się tak daleko tylko w środku katastrofy. Mój partner i ja wędrowaliśmy przez środek miasta w oszołomieniu. Po powrocie do domu siedzieliśmy w ciszy w naszym salonie. Robiło się późno, ale nie mogliśmy spać. Pod wpływem kaprysu włączyliśmy telewizor - i tam znaleźliśmy katharsis, który wymykał się nam przez całą noc: PBS stworzył dwuczęściowy serial The Story of Cats ”; dostępne do transmisji.

pasja wideo tumblr

Zaśmialiśmy się na dramatycznym portrecie uroczych kotów - kotów, masz dostał znaleźć czas na to - szczególnie jeden kluczowy moment, kiedy malutki kot Pallas wkrada się na teren ogromnego śnieżnego lamparta. Na krótką chwilę nasze głęboko zakorzenione frustracje zniknęły. W końcu byliśmy razem rozbawieni.

Przypomniała mi się scena w Preston Sturges ’; “; Sullivan ’; s Travels, ”; kiedy grupa zdeptanych więźniów pęka, gdy strażnicy grają w kreskówkę. Rola rozrywki może być łatwo odrzucona w świetle ponurych okoliczności, ale w najlepszym przypadku ma ona moc, aby nam dać dokładnie Czego potrzebujemy. Kiedy kultura wykonuje swoją pracę, może informować, pocieszać, rozpraszać lub katalizować ewolucję w naszych relacjach ze światem. Ale przede wszystkim jednoczy nas w trudnych czasach. Gwizdanie obok cmentarza ma swój urok, ale przy odpowiednim towarzystwie możemy całkowicie trzymać się z dala od jego szponów.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi