Recenzja: „Królewna Śnieżka i Łowca” to piękny slog

W 2012 r. Wydano już jeden wysokobudżetowy film oparty na klasycznej bajce Grimm Brothers „Królewna Śnieżka. ”Wcześniej przyszła ta wiosna Tarsem„Musujący, bollywood”Lustereczko lustereczko, ”Który widział Julia Roberts wampiryzując go jako złą królową, otoczoną przez najbardziej tandetnie fałszywe postacie, ustawia tę stronę Młotek horror - jeśli film byłby lżejszy, wyleciałby z ekranu. W tym tygodniu kończy się kolejny: „Królewna Śnieżka i Łowca, ”Opresyjnie ponury (gra słów bardzo zamierzona) zmierza się z bajką, która zamiast tego sprzyja nastrojowi, zagrożeniu i rodzajowi ziemskiej gracji, nad lotniczym„ Mirror Mirror ”. Problem polega na tym, że mimo wszystkich często oszałamiających wizualny rozmach, w kategoriach narracyjnych, pluje i przeciąga się, zwisając pod ciężarem wizualnego bogactwa.



„Królewna Śnieżka i Łowca” zaczyna się dość dobrze, przeglądając przewidywalną historię na dobranoc - Królewna Śnieżka jest młodą dziewczyną urodzoną przez króla i królową, która ma eteryczne, niemal nieziemskie połączenie z mistycznym światem przyrody (ptaki i inne stworzenia ją kochają). Niestety jej matka umiera, a jej ojciec, po bitwie przeciwko magicznej armii, zostaje oczarowany pięknym nieznajomym o imieniu Rawenna (Charlize Theron). W noc poślubną Rawenna zatruwa, a następnie dźga króla, obalając zamek z pomocą swojego wzywającego brata Finna (Sam Spruell, osiodłany nieuzasadnionym złym cięciem miski). Rawenna uwięził Królewnę Śnieżkę w wieży i, jak dowiedziałem się z tego wypełnionego ekspozycjami dialogu i zbyt długiego prologu, pogrąża królestwo w ruinę i rozpacz, tak jak robią to złe królowe.

Od kilku lat królowa ma obsesję na punkcie czarnej magii i kieruje się jej magicznym lustrem - które wylewa się złowieszczo z ramy i wita ją jako złotą postać z kapturem. Zapytany lustro informuje ją, że nie będzie najpiękniejsza w kraju, dopóki nie zabije i nie zje serca Śnieżki (teraz rozdrażnionej i granej przez Kristen Stewart). Rawenna zleca swojemu bratu (ich związek zdecydowanie ma kazirodczy „Gra o tron„-Y vibe), aby zabić Królewnę Śnieżkę, ale ona ucieka przed ścianami pałacu i ucieka w ciemny las. Na szczęście dla niej znaczne i często efektowne moce Rawenny nie działają w tych ciemnych i nawiedzonych lasach (na przykład może zmienić się w stado kruków). I podobnie jak większość filmu, nigdy nie wyjaśniono, dlaczego jej moce nie działają w gęstym lesie, a nawet geograficznie, gdzie są ciemne lasy.



To tam tytułowy łowca, Eric (Chris Hemsworth, ponownie mający za zadanie wyglądać przystojnie i niosąc dużą broń), wchodzi. Łowczyni, coś pijanego i wabiącego kłopoty, przyjmuje propozycję królowej, by zdjąć Królewnę Śnieżkę, ponieważ obiecuje, że przyniesie jego żonę z martwych, jeśli mu się to uda . „Życie za życie”, mruczy. Po wejściu do lasu nagle zmienia zdanie i rozumie, że obietnica królowej jest pusta, więc ucieka z młodą Królewną Śnieżką. W tym miejscu film zaczyna się rozpadać, pozornie zaplątać w sękatym krzaku ciemnego lasu i nigdy tak naprawdę nie odzyskać równowagi. Nie pomaga to, że motywacja Hemswortha do zamiany samolubstwa w bezinteresowną w mgnieniu oka nie jest nigdy testowana ani badana. Niektóre konflikty mogły być miłe, ale ten film jest zainteresowany jedynie postępem; w tym, co okazuje się śmiertelnym tempem.



Kiedy Królewna Śnieżka i Łowca wyruszają w serię przygód o coraz niższych stawkach, Rawenna jest prawie całkowicie wykluczona z filmu, co jest prawdziwym wstydem. Około czterdziestu pięciu minut na rozpoczęcie rządzi prawie wyłącznie Theron i jej operowa (niektórzy powiedzą przenikliwe i melodramatyczne) przedstawienie, które obejmuje dużo krzyków, intensywnych, nasyconych cieniami oczu i kąpiel w mleku, która sprawia, że ​​wygląda jeszcze bardziej niczym doskonałej figury z kości słoniowej. Przedstawienie nie jest łukowate i świadome jak Roberts w „Mirror Mirror” i błyszczy blaskiem - szczególnie w otworze, kiedy wbija nóż w pierś króla, jednocześnie jednocześnie rozprawiając o tym, jak mężczyźni byli odpowiedzialni za zrobienie jej w ten sposób. Omawiając, w jaki sposób potężni mężczyźni wykorzystują kobiety, a następnie odkładają je na bok, gdy osiągną pewien wiek, równie dobrze mogłaby opisać proces rekrutacji w Hollywood.

Kiedy film jest w dużej mierze okradziony z jej rozkosznie złej, czasami przesadzonej obecności, coraz bardziej śmiertelnie poważny obraz traci także swoje jedyne poczucie zabawy, nie mówiąc już o zagrożeniu. Zamiast tego dyrektor Rupert Sanders, brytyjski pomocnik handlowy, czasami wraca do zamku, w którym Theron jest zajęty robieniem czegoś, co naszym zdaniem jest złe, ale nie robi wiele, jeśli chodzi o postępy w fabule lub umieszczanie naszych bohaterów, którzy są teraz zmuszeni do ciągnięcia się poprzez serię banalnych spotkań, w jakimkolwiek niebezpieczeństwie.

Po przeżyciu ciemnego lasu (w tym giganta, Guillermo del Toro-ish troll) Królewna Śnieżka i Łowca podążają podobną do niej charakterystyczną opowieścią. Znów jest to przesiąknięte kilkoma naprawdę interesującymi pomysłami i sytuacjami, szczególnie gdy napotykają plemię kobiet, które blizną sobie twarze, ponieważ bez piękna królowa nie jest nimi zainteresowana, ale częściej niż boleśnie wyciągnięta podsadzkarz. Rzeczy nieznacznie się podnoszą, gdy w końcu spotykają krasnoludy (tym razem jest ich osiem zamiast siedmiu), ale dzieje się tak głównie dlatego, że grają w nie wielkie gwiazdy, takie jak Ian McShane, Bob Hoskins, Ray Winstone, i Nick Frost, pomysłowo skurczył się do niewielkich proporcji, ale tak niegrzeczny i szorstki na brzegach, jak można się spodziewać. Są przekonani, że Królewna Śnieżka ma za zadanie uwolnić krainę od ciemności i postanowiła zebrać armię, by odebrać wyrzuconego.

Znacznie mniej sensu jest interludium, w którym Królewna Śnieżka wchodzi do magicznego, pełnego wróżek ogrodu i spotyka boga-ducha bezpośrednio z niego wyniesionego Hayao Miyazaki„Księżniczka Mononoke” (wielkie bóstwo o wielu rogach). Nie wystarczy, że Królewna Śnieżka Stewarta jest silna i mądra, w dzisiejszych czasach wszystkie te filmy fantasy muszą dawać poczucie duchowej predyspozycji, że jej przeznaczenie, a nie faktyczna osobista wola, jest głównie winna jej upodmiotowienia. Jest to dość obrzydliwe zarozumiałość, zwłaszcza biorąc pod uwagę niektóre z wcześniejszych, bardziej oświeconych polityk związanych z płcią, i w połączeniu z nieco odrażającymi efektami wizualnymi (małe duszki wyłaniają się ze skrzyni wróbli), zamieniają film w jeszcze większy opór .

Zanim film osiągnie sub- „Władca Pierścieni”(Punkt kulminacyjny z głośno głośnymi i klekotliwymi przemówieniami o sercu i tak dalej), podczas gdy Królewna Śnieżka nosi srebrzystą zbroję, a Han Solo-y Eric Hemswortha w końcu pogodzi się ze swoim wewnętrznym bohaterem (Hemsworth wykonuje tutaj odpowiednią pracę, dodając więcej warstw niż scenariusz przez Evan Daugherty, John Lee Hancock i Hossein Uwierz prawdopodobnie sugeruje), wiele rytmów „dawno temu” zostało zaznaczonych z roboczą wydajnością: zatrute jabłko (sprawdź); wygnany do-gooder, który chce ręki Królewny Śnieżki (czek, powiedział, że do-gooder grał Sam Claflin, tak samo drewniany i ładny, jak w zeszłym roku „Piraci z Karaibów„Sequel); transformacja złej królowej w starszą panią (czek); Krótka, ale odwracalna śmierć Królewny Śnieżki (sprawdź; tym razem leży na łóżku ze skór zwierzęcych zamiast pochować w szklanej trumnie). W tym momencie wszystkie te piękne, styczne rozkwity stylistyczne, w których film pielęgnowany w pierwszych dwóch aktach czuje się jeszcze bardziej jak ciężar - mając dwie godziny plus czas trwania, wszystko, co możesz sobie wyobrazić, to „gdyby wycięli to byłby już znacznie dalej. ”

To znaczy, że „Królewna Śnieżka i Łowca” jest często pięknym wizualnie filmem, czasami naprawdę oszałamiającym (jak wtedy, gdy Rawenna czołga się z kałuży zrobionej z martwych kruków), ale reszta filmu jest całkowicie ponury. Jest bezbarwny, zarówno dosłownie (wszystko jest węglowe, jak i atramentowe), a także pod względem odcienia i tekstury - nie ma nic śmieszniejszego, ekscytującego czy makowego. Jest to film stworzony dla dzieci, który jest często szokująco mroczny i pełen przemocy, ale jednocześnie prawdopodobnie zbyt niepoważny dla dorosłych. Najsłabsze miejsce, do którego dążyli, jest wyraźnie Tim Burton„Przeprojektowany”Alicja w Krainie Czarów”(Obaj dzielą nachalnego producenta Joe Roth), ale podczas gdy Burton, pomimo wszystkich swoich wad, był jednoznacznie identyfikowalny jako sprężysta, kolorowa gra, „Snow White & the Huntsman” jest pozbawiony humoru i chce być traktowany śmiertelnie poważnie, mimo że opiera się na materiałach źródłowych, które najbardziej pamiętają ekran w formie kreskówki. „Królewna Śnieżka i Łowca” może być czasami piękny (jej kostiumy, estetyka itp.), Ale jak uczy nas zła królowa, ma swoją cenę - w tym sensie tempa narracji, rzeczywistych stawek i więcej wszystko to przyjemne doświadczenie. [DO-]



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi