Recenzja: „The Killing Joke” zamienia Batmana w złego chłopaka i może zniszczyć twoje dzieciństwo

Warner Bros.

„Nie musi być dobrze być klasykiem”.

Chociaż mędrcze słowa Jokera mogą być prawdziwe w przypadku żartu, odwrotność jest bardziej trafna w przypadku filmu, a „The Killing Joke” nie osiągnie klasycznego stanu inspiracji powieścią graficzną, ponieważ po prostu nie jest tak dobry.



Szczerze mówiąc, pełnometrażowy film z oceną R dobrze sobie radzi, gdy przykleja się do materiału źródłowego. (Powyższa linia to nowy dodatek.) Ale próba wprowadzenia do lepszego malowania motywacji Barbary Gordon - niezbędna, choć źle zaplanowana ekspansja ze względu na czas - ostatecznie czyni ofiarę jeszcze bardziej dyspozycyjną niż wcześniej.

porywający cyfrowy

[Mniejszy spoilery w następnych dwóch akapitach dotyczących nowości w „Batman: The Killing Joke”]

CZYTAJ WIĘCEJ: „The Killing Joke ’ ;: Nowe spojrzenie na animowany Batman zabiera się do Arkham

Film rozpoczyna się od Barbary jako Batgirl i nadaje jej narracyjny głos autorytetu. Patrzymy, jak ona stara się pogodzić ze swoją zmniejszoną rolą obok Batmana; dynamika, która staje się coraz bardziej skomplikowana, gdy oboje prowadzą dochodzenie w sprawie młodego, gwałtownego szefa mafii próbującego przejąć rodzinny interes od ojca. Gdy poziom zagrożenia wzrasta dla Batgirl, Batman popycha ją coraz bardziej.

Podczas gdy on próbuje usprawiedliwić swój brak wiary, powołując się na jej brak doświadczenia - ona jest podekscytowana, podczas gdy on robi to w określonym celu - osąd Batmana jest kwestionowany, gdy związek „partnerów” zmienia się… romantyczny? Cóż, może nie jest to romantyczne, biorąc pod uwagę, że Bruce i Barbara nie zamieniają dokładnie prezentów ani nie siadają na kolację przy świecach, ale mimo to obie są zseksualizowane w celu dalszej humanizacji Barbary - czytelnicy postaci wiedzą, że wkrótce staną się ofiarą.

rick and morty sezon trzeci odcinek 2

„The Killing Joke”

Warner Bros.

Z jednej strony łatwo sobie wyobrazić, dlaczego scenarzysta Brian Azzarello i reżyser Sam Liu dokonali tego wyboru, nawet poza praktycznym wymogiem rozszerzenia „The Killing Joke” na długość filmu. Barbara nie jest niczym więcej niż rekwizytem w oryginalnej powieści graficznej; rekwizyt, który zostaje seksualnie wykorzystany i tym samym staje się czynnikiem motywującym dla jej ojca, który staje się środkiem uzasadnienia tego, co Batman zdecyduje się zrobić w genialnie niejednoznacznym zakończeniu. Wypełnienie jej roli mogło stworzyć bezpośrednie przywiązanie między Barbarą i Batmanem, ale zamiast humanizować ją, zamienia Barbarę / Batgirl w komiksową kliszę: postać kobieca, która udaje złożoność, ale przy rozszerzonej roli jest tylko oglądana przez soczewkę seksualną.

Co gorsza, związek wpływa na Batmana. Mimo że powieść graficzna dotyka sedna moralnych rozterek naszego bohatera, film maluje go jako śmiertelnie emocjonalnego kretyna. Nie tylko oddaje się instynktowi w sposób oczywisty nieodpowiedni, ale film nigdy nie wyjaśnia, w jaki sposób i dlaczego to zrobił. Nie pozwalają też Batmanowi próbować naprawić tego problemu, a nawet otwarcie dyskutować o swoich grzechach z tymi, których boli. To sprawia, że ​​jego zdecydowana postawa wobec ratowania Jokera jest tym bardziej zaskakująca, ponieważ jest zbyt dobry, aby zabić przestępcę, który o to prosi, ale nie jest wystarczająco silny, aby odebrać telefon, gdy dzwoni jego przyjaciółka.

gra o tron ​​łupy wojenne przegląd

Zwolennicy mogą argumentować, że najważniejsze są tematy, a „Batman: Killing Joke” jest wierny większości tematów wprowadzonych do powieści graficznej. Ale mylące dodatki mylą ogólny przekaz, nie całkiem zmieniając Batmana w „zwykłego” człowieka zepchniętego do granic możliwości przez niezwykłe zło, ani też Batgirl nie jest nowym przykładem wirtuozerii. Są wadliwe, tak, ale w sposób zbyt oderwany od głównego konfliktu powieści graficznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Batman: The Killing Joke ’; Zwiastun: Pierwsze spojrzenie na R-Oceniony film animowany kultowej powieści graficznej

Sprawa staje się tym bardziej skomplikowana instynktownie, co samo w sobie. Super-fani są zachwyceni głosami Batmana i Jokera - od „Batman: The Animated Series” po „Batman: Mask of the Phantasm” (jedyny animowany Batman, który do tej pory zdobył kinową premierę) - powrócili, wraz z animacją nawiązującą do ulubionych fanów z początku lat 90. Ale słysząc głos Hamilla - który jest wciąż najlepszym Jokerem wszechczasów, animowanym lub innym - pochodzącym od postaci tak zdeprawowanej, tak gwałtownej i zseksualizowanej z pewnością będzie drażnić każdego, kto dorastał z Jokerem, który „wmiesza zabawę pogrzeb ”w„ BTAS ”. Przynajmniej Kevin Conroy zmienia głos Batmana na nową iterację, tworząc separację między jego poprzednią pracą a ofertą z oceną R. Hamill obejmuje postać, którą doskonalił dawno temu, nawet jeśli pomogło to słyszeć go takim, jakim go widzimy - inaczej.

Recenzja Netflix 1922

Choć może wydawać się instynktowne chcieć „Batmana” z oceną R, zwłaszcza z powieści graficznej, która zasługiwałaby na ocenę bez zmian, „Batman: Killing Joke” jest niepokojący na granicy - i nie w dobry sposób. Podczas gdy materiał źródłowy jest zachowany z czcią dla kluczowego kunsztu Briana Bollanda, cały film gubi się między Batmanem, złym chłopakiem, Jokerem, złem niewidocznym w animacji i gdzie dokładnie Barbara powinna się do tego zmieścić.

Ocena: C +

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami filmowymi! Zapisz się na nasz biuletyn e-mailowy tutaj.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi