Recenzja: „Ex Machina” Alexa Garlanda zapewnia Frankenstein współczesny zwrot akcji

Alex Garland napisał swoje imię o ludziach szukających idealnej idylli. Jego debiutancka powieść „The Beach” z 1996 roku o turystach szukających ziemskiego raju była międzynarodowym bestsellerem, a później filmem Danny'ego Boyle'a. Później napisał dwa scenariusze dla brytyjskiego reżysera - „28 dni później” i „Sunshine”, a następnie przegonił prawa do adaptacji dystopijnej opowieści alternatywnej rzeczywistości Kazuo Ishiguro „Nigdy nie pozwól mi odejść”. Ponowne uruchomienie „Judge Dredd” w Rok 2012 został ustalony w przyszłości, w której czytniki myśli i technologia umożliwiają osobom podejmowanie decyzji sądowych. We wszystkich tych dziełach największą przeszkodą są wadliwe kody moralne.



Dzięki doskonałemu debiutowi reżyserskiemu „Ex Machina” Garland bierze wszystkie elementy tych pism i rozbija je na pojedynek człowieka z maszyną. Prosta przesłanka polega na tym, że maniak komputerowy jest pytany, czy uważa, że ​​maszyna zdała Test Turinga. (Każdy, kto chce wprowadzić do pionierskiego informatyka Alana Turinga, może obejrzeć „The Imitation Game”). Zasadniczo test sprowadza się do tego, czy komputer może oszukać ludzi, którzy myślą, że używają sztucznej inteligencji. Test komputerowy był rozwinięciem oryginalnej gry towarzyskiej, w której mężczyzna i kobieta są ukrywani przed przesłuchującym i mogą komunikować się tylko za pomocą listów; konfiguracja oryginalnej gry imprezowej została naśladowana w ramach mówionych ról w „Ex Machina”.

Caleb (Donhnall Gleeson) wygrywa konkurs roboczy, aby spędzić tydzień w górskim odosobnieniu swojego szefa Nathana (Oscara Isaaca), miliardera wyszukiwarki internetowej (scenariusz, który przypomina historie kupienia przez Google firm produkujących sztuczną inteligencję za setki milionów dolarów) . Gleeson zyskał sobie sławę, grając zwykłych bohaterów, wpadając w niezwykłe sytuacje, odkrywając, że może podróżować w czasie w „About Time” i dołączając do zespołu Franka Sidebottoma ’; w niecodziennej rockowej komedii „Frank”. służy jako jedyna lokalizacja dla „Ex Machina” w spokojnej, ustronnej scenerii, w której Sidebottom lubił nagrywać swoje albumy. Caleb jest trudną postacią do grania: ma mózg, aby wyróżnić się w największej firmie internetowej na świecie, stopień zadziwienia podczas spotkania z maszyną sztucznej inteligencji, w połączeniu z łatwowiernością, która daje mu całkowitą wiarę w swojego szefa.



Mimo to to Nathan Izaaka staje się wyjątkową postacią. Heavyset, z ogoloną głową i zdrową brodą, kiedy go spotykamy, boksuje worek treningowy. Wygląda bardziej jak archetyp przywódcy religijnego z jednej z religii abrahimicznych niż geniusz technologiczny. Ta percepcja jest wzmocniona, gdy Caleb opisuje pracę, którą wykonuje Nathan, będąc w królestwie bogów. Wkrótce okaże się, że opowieść o Adamie i Ewie jest równoległa, a Nathan jest wszechobecnym twórcą obserwującym wydarzenia za pośrednictwem telewizji przemysłowej w domu, a Caleb jest prorokiem powołanym do rozpowszechniania wiadomości.



Jego testem jest Ava, sztuczna inteligencja uwodzicielsko przedstawiana przez Alicię Vikander. Na spotkaniach, które odbywają się w ciągu siedmiu dni, zwinnie przekonuje Caleba, że ​​ma ludzką świadomość pomimo swojego pochodzenia i trudno jej nie wierzyć.

Pieniądze na efekty specjalne jej postaci zostały dobrze wydane. W połowie maszyna, w połowie super-modelka Ava jest jednocześnie zimna i sztywna, wskazując na swoje ukryte emocje. Świadomość, że od samego początku jest komputerem, oddziela ją od filmowych poprzedników w „Blade Runner”, gdzie Deckard Harrison Ford zaczyna się od przekonania, że ​​Rachael i Daryl Hannah Pris są ludźmi, chyba że udowodniono inaczej. Zamiast zbierać dwuznaczności co do tożsamości jego robota, Garland daje nam współczesny Frankenstein.

Reżyser zapewnia, że ​​ten kameralny kawałek moralnych zagadek nigdy nie wydaje się zbyt ciężki; jego kamera płynów wędruje po każdym pokoju, dzięki czemu konfiguracja teatralna nie wydaje się ograniczeniem. Film w jednym miejscu jest tradycyjnie domeną początkujących twórców filmowych, co wprawdzie ma status Garlanda, ale wykonuje go jak weterynarz - z precyzyjną, mechaniczną tempo. Niespodzianki są dostarczane jako sprytnie wymyślone spłaty.

Rick and Morty - odcinek 3 sezonu 8

Jednak nie wszystko płynie tak łatwo. Pewna niezdarna ekspozycja dotycząca słabej komunikacji Caleba ze światem zewnętrznym odwraca uwagę od bieżących wydarzeń. Czwarta postać w domu - niemy asystent Nathana, Kyoko (nowicjusz Sonoyo Mizuno) - jest oznakowana jako MacGuffin i nic nie wiadomo o jej pochodzeniu, co jest zaskoczeniem.

To powiedziawszy, jest to godny dodatek do bogactwa klasyków science fiction od Fritza Langa do Stanleya Kubricka, które badają perspektywy maszyn przechytrzających ludzkie kontrapunkty. Pytanie o to, kto ma przewagę, pozostaje otwarte, ale Garland zapewnia pewne przekonujące sposoby, aby zadawać to pytanie.

Ocena: B +

„Ex Machina” zostanie wydane w limitowanym wydaniu w ten piątek.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi