Recenzja „Pennyworth”: Historia pochodzenia EPIX Alfreda to więcej 007 niż Batman - i działa

Jack Bannon i Ben Aldridge w „Pennyworth”

EPIX

Historie, które mają dobrze znane, z góry określone zakończenia, są trudne. Opowieści o postaciach peryferyjnych przed głównym losowaniem są trudne. Historie pochodzenia nie są takie trudne, ale stają się trudne, gdy mówisz jedno z dwoma poprzednimi wymogami. W ten sposób (i kilka innych) „Pennyworth” przypomina „Better Call Saul” - początkową historię drugoplanowego gracza w większej historii, która jeszcze się nie rozpoczęła, nowa seria EPIX o przyszłym lokaju Batmana nie w końcu Mroczny rycerz lub nawet obietnica dotarcia do jego historii. Zamiast tego zaczyna swoją własną historię Alfreda Pennywortha i znajduje w sobie fascynujące nowe życie - tak jak „Lepiej zadzwoń do Saula!”

OK, może nie właśnie jak zwiastun spinoffa Vince'a Gilligana, ale zaczyna się od czterech odcinków. Godzinny dramat rozpoczyna historię Alfreda wkrótce po służbie na wojnie, gdy dwudziestoparoletni Pennyworth (grany przez Jacka Bannona) wraca do domu do matki i ojca, zdeterminowany, aby prowadzić firmę ochroniarską i prowadzić spokojniejsze życie. Choć zaczyna się od zera, pracuje jako bramkarz i odźwierny w podziemnym londyńskim klubie, i tutaj po raz pierwszy wpada na młodego Amerykanina o nazwisku Thomas Wayne (Ben Aldridge).

To tutaj „Pennyworth” robi pierwsze dobre wrażenie, zbudowane na podstawie wielu inteligentnych wyborów. Po pierwsze, Wayne nie jest traktowany jak członkowie rodziny królewskiej. Jest trochę smoczym kutasem - jak wielu miliarderów - a jego wprowadzenie postrzega go jako trochę nadopiekuńczego, nieudolnego brata, polegającego na talentach i dyskrecji Pennywortha, by wyjść z brzydkiej sytuacji. To, że serial nie traktuje imienia Wayne'a z aureolą, jak gdyby był najważniejszą osobą w serialu, który nie jest tak naprawdę jego, jest naprawdę zachęcający i tylko z tego wynika.

Sam Alfred jest dobrze zaokrągloną postacią centralną, zbudowaną z heroicznych dóbr zdolnego do walki żołnierza, ale nie tak wygładzonego goodie goodie, by stać się nudnym. Pokazuje swoje umiejętności walki w środku restauracji, uważając, aby nie zawracać sobie głowy innymi gośćmi, rzucając chuliganem nad stół. Są tam odcienie Future Alfred, ale nie jest ich zbyt wiele - wciąż musi zostać tym mistrzem doradcą Mistrza Wayne'a, więc miło jest widzieć, że ma też kilka plamek na oślep.

'Towar za pensa'

EPIX

Mianowicie kobiety. Jeden frajer uderza go pod koniec tej wczesnej sceny, zapowiadając wiele problemów związanych z jego nadmierną pewnością siebie. Alfred tak naprawdę nie wie, kim on jest, co odzwierciedlone jest tak często u mężczyzn: przez (mądrzejszych) ludzi, z którymi się umawiają. Aby dostać się o wiele więcej, można wejść na terytorium spoilera, ale kobiety z „Pennyworth” są dość dobrze scharakteryzowane same, poza Alfredem, nawet jeśli jego styl życia zawiera element Jamesa Bonda, a także styl show. (Kredyty początkowe wyglądają, jakby zostały zerwane bezpośrednio z Bonda 20, a postawa Alfreda „dla królowej i kraju” uzupełnia jego umiejętności 007).

I tutaj mówimy o tym, jak cholernie dobry „Pennyworth” wygląda. Biorąc pod uwagę, jak wspaniale Bruno Heller (producent wykonawczy i scenarzysta) i Danny Cannon (producent wykonawczy i reżyser) stworzyli „Gotham” - nawet z budżetem na nadawanie - nie powinno dziwić, że Londyn rzadko wyglądał lepiej niż tutaj. Oświetlenie, zarówno dietetyczne, jak i nie dietetyczne, jest oszałamiające, dzięki czemu wyraźne zdjęcia pojawiają się, gdy wrogowie walczą, i wprowadza piękno na zadymioną boczną ulicę, gdy bardziej odpowiedni jest klimat noir. Kostiumy są nieskazitelne, ekspansywne, a lokalizacje ekscytujące zarówno pod względem wyglądu, jak i rozbieżności. Jeden odcinek trafia na wieś, a drugi jest zakopany w trzewiach miasta. Wraz z ostrymi skryptami, te akcenty pomagają wyróżniać się z każdą godziną i bazują na ogólnej przyjemności spędzania czasu z „Pennyworth”.

Chociaż istnieją pewne problemy strukturalne (premiera jest prawie długa, z chwiejnymi początkowymi i końcowymi notatkami), a walka na szeroką skalę między walczącymi partiami politycznymi zajmuje trochę za dużo czasu, „Pennyworth” ustanawia godną podziwu długą grę i przedstawia pewna liczba postaci, do których szybko się przywiążesz. Bannon jest utalentowanym tropem, błyskotliwym urokiem i siłą, a także równoważy natychmiastową pewność (w przypadku trudnych do uniknięcia scenariuszy) i dalekowzroczność (w kierunku własnej ścieżki życia). Program naśladuje jego wszechstronność, stanowiąc ekscytujący nowy rozdział w rozwijającej się telewizyjnej sadze Bruce'a Wayne'a. „Pennyworth” brzmi jak zły pomysł, ale zagorzali Batmani i przypadkowi fani powinni wkrótce odkryć, jak bardzo jest dobry.

Ocena: B +

Premiera pierwszego sezonu „Pennyworth” w niedzielę, 28 lipca o 21:00 ET na EPIX.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi