Recenzja Netflix „Szpieg”: Dramatyczny pojazd Sacha Barona Cohena nigdy nie zejdzie z ziemi

'Szpieg'

Axel Decis

Odcinek otwierający, a może tylko pierwsza scena, to wszystko, czego potrzebujesz, aby zrozumieć rzemiosło, trajektorię i cel nowej limitowanej serii Gideona Raffa „Szpieg”. Podążając naprzód do końca sześciogodzinnej historii, widzowie spotykają się z prawdziwymi -life tajny agent Mosadu Eli Cohen (grany przez Sachę Baron Cohen) po tym, jak został schwytany przez rząd Syrii i zmuszony do napisania listu pożegnalnego do swojej żony. Ale kiedy ma się podpisać, Eli przestaje. Obserwujący go mężczyzna, wyłącznie dla dobra publiczności, mówi: „Mój biedny chłopcze, nie pamiętasz swojego imienia?”

Oscary dla najlepszego aktora 2018

Wskaż tytuły, a następnie seria cofnie się w czasie, sześć lat wcześniej, aby zobaczyć, jak Eli dostał pracę, rozwinął swoje umiejętności i skończył w więzieniu bez pamięci o tym, kim jest - ale dla każdego, kto obserwował szpiega pokaż wcześniej, jest całkiem jasne, co się stanie - jeśli jeszcze nie, to zdecydowanie do czasu, gdy kończy się pierwsza godzina: Operacje tajne wymagają nowej tożsamości; przekonanie podejrzanych osób o tych tożsamościach wymaga zaangażowania; zaangażowanie i czas dezorientują umysł i bum! Nagle szpieg, który rozpoczął misję, nie jest tym samym człowiekiem co ten, który ją kończy.

Nieprzewidywalna ofiara ślepego patriotyzmu byłaby wspaniałą historią do opowiedzenia, gdyby to, co dzieje się w „Szpiegu”, nie było tak boleśnie przewidywalne. Ograniczona seria Raffa jest bardziej zainteresowana osobistym szpiegowaniem opłat na rzecz Eli, niż politycznymi i społecznymi konsekwencjami jego wysiłków, co pomaga rozbudzić tę solidną, prawdziwą historię. Ale odbiorcy telewizyjni obserwowali te studia postaci badane z większą niuansami, niespodziankami i ambicjami niż ten thriller oldschoolowy, który jest zbyt zadowolony, aby jego przewidywalna opowieść mogła się skończyć od samego początku. Nawet jeśli nie wiedziałeś nic o prawdziwym Eli, wiesz, co się wydarzy w „Szpiegu”.

To nie byłby taki problem, gdyby wszystko, co można było wiedzieć o tytułowym szpiegu, było oczywiste od samego początku. Intrygujący „The Spy” na twarzy jest Cohen stojący za Cohenem: Sacha Baron w roli Eli jest dość wyborem, biorąc pod uwagę, że większość fanów zna kameleona z komedii sytuacyjnych, takich jak „Da Ali G Show”, „Borat, ”I„ Who Is America? ”. Chociaż pojawiał się już w dramatach (kto może zapomnieć o„ Les Miserables ”?), Zobaczenie Cohena przedstawiającego prawdziwą postać z minimalnym makijażem w roli głównej jest intrygującym sprawdzianem jego umiejętności aktorskich i ekranu obecność bez sztuczek. (Bez zamiaru popełnienia przestępstwa - jego prowokacje są zazwyczaj bardzo mądre, ale wciąż chwytliwe.) To jest prezentacja, a przewidywalny charakter fabuły jeszcze bardziej podkreśla solową wystawę gwiazdy.

Sacha Baron Cohen w „Szpiegu”

żywotność filmu krzemiennego

David Lukacs

Ale po sześciu godzinach ciężko jest argumentować za lub przeciw Cohenowi dążącemu do bardziej naturalnych, dramatycznych części. Po prostu nie dodaje wiele postaci, a co za tym idzie, show wokół niego. Choć doskonale zdolny do wywołania zamierzonych odpowiedzi - gdy Eli się nudzi, oczy Cohena odpływają na horyzont; kiedy Eli jest zdenerwowany, jego oczy zwężają się, marszczy brwi i skrzywi się usta; kiedy jest tajny, tylko najdelikatniejsze wskazówki zdradzają jego prawdziwe uczucia - tak wiele z tych przedstawień przypomina wybory. Aparat rejestruje jedno lub dwa ujęcia emocji, którymi Cohen musi się podzielić, lub konstrukcja sceny wyjaśnia to.

Cohen dokonuje subtelniejszej transformacji na sześcioletniej linii czasowej limitowanej serii, najpierw zostaje wciągnięty podczas montażu szkoleniowego, a ostatecznie zmienia sposób mówienia, zachowanie i zachowanie, aby odzwierciedlić, jak pół dekady statku kosmicznego może zmienić mężczyzna. Jest nawet kilka wyjątkowych momentów - na przykład kiedy Eli, będąc tajnym, proszony jest o strzelanie do niewinnych cywilów, ponieważ oznaki lojalności i sprzecznych uczuć szybko rozbłyskują na jego twarzy - ale nie ma tu wystarczająco dużo, aby „Szpieg” był porywający od sceny do sceny. Jedynym sposobem, w jaki taki program będzie działał, jest obecność magnetyczna w jego środku, a Cohen jest co najwyżej wciągający. Nie chodzi o to, że potrzebuje komedii, makijażu lub rekwizytów, aby ożywić przed kamerą, ale jeśli ma być wiodącym mężczyzną, musi znaleźć sposób na zwiększenie osobowości w postępowaniu bez tych zasobów.

„Szpieg” korzysta z żywych ujęć dzięki uprzejmości serii D.P. Itai Ne’eman, a także kolejny niuansowy zwrot od gwiazdy „Amerykanów” Noaha Emmericha, grającego ostrożnego opiekuna Eli. Nawet Hadar Ratzon Rotem, który jest obarczony nieco niewdzięczną postacią nieświadomej żony Heli, Nadii, wznosi ją ponad pozostawiony symbol tego, co stracił jej mąż. Te mniejsze aspekty są zarówno powiększone, jak i unieważnione przez większą historię i wydajność - wyróżniają się na krótko, zanim zostaną przytłoczeni banalnością. Dla każdego, kto ma obsesję na punkcie Cohena lub samego gatunku, klasyczna konstrukcja Raffa powinna się spełnić. Dla wszystkich innych ten „Szpieg” jest po prostu zbyt oczywisty.

Klasa: B-

„Szpieg”, seria z sześcioma odcinkami, jest teraz transmitowana na Netflix.

Kevin Smith Hollyweed

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi