Recenzja „The Mule”: najlepszy film Clinta Eastwooda od ponad 25 lat

„The Mule”



najlepsze filmy o wampirach wszechczasów

Warner Bros. / YouTube

W wieku 88 lat Clint Eastwood może być najtrudniejszym człowiekiem w Hollywood. A teraz, wraz z drugą reżyserską premierą w 2018 roku - i jego najlepszym filmem od co najmniej listów od Iwo Jimy ”; w 2006 r., a być może w 1993 r. ’; s “; A Perfect World ”; wcześniej - w końcu wyjaśnił dlaczego.



Zainspirowany artykułem Sama Dolnicka w czasopiśmie New York Times zatytułowanym The Sinaloa Cartel 90-Year Drug Drug Mule, ”; “; The Mule ”; jest daleka od czerwonej fantazji państwowej, której niektórzy obawiali się z pojazdu z czasów MAGA autorstwa autora, który publicznie poparł Partię Republikańską w nieco niedawnej przeszłości (dwa wybory prezydenckie i zillion wiadomości). Wręcz przeciwnie, najnowszy thriller Eastwooda jest delikatną, sprzeczną, a czasem bardzo zabawną medytacją na temat tego, co Ameryka warunkuje dla ludzi dla siebie samych - na temat tego, jak naturalne może być zapomnienie, kim jesteś w kraju, w którym praca jest tożsamością samo.



W tym celu zbyt łatwo jest zobaczyć The Mule ”; jako pół-autobiograficzny film niezwykle bogatego starca, który odmawia przejścia na emeryturę, ponieważ jest bardziej rozpoznawalny jako twórca filmowy niż jako ojciec; przejmująca apologia rodziny, której być może nigdy nie postawił na pierwszym miejscu (nie na darmo, ale Eastwood po raz pierwszy od dwóch dekad obsadził swoją córkę Alison i zaprosił ją na światową premierę w tajemniczy sposób na wpół rodzeństwo). Z drugiej strony, The Mule ”; to także głupia historia drogi, która jest jednocześnie jedną z najgorszych rzeczy, jakie stworzył Eastwood - jego postać nie ma, ale dwa różne trzy sposoby! - więc jest dużo miejsca na interpretację. I nie, to nie żart.



71. nagrody Akademii

Nawet tytuł można odczytać na co najmniej trzy różne sposoby, choć jasne jest, do kogo się odnosi: wielokrotnie nagradzany ogrodnik Earl Stone (Eastwood) jest upartym starym weterynarzem wojennym, który dba bardziej o swoje kwiaty niż o którekolwiek z nich. ludzie w jego życiu. W krótkim prologu filmu Earl omija ślub swojej córki, aby zebrać kolejne trofeum za swoje pąki; zbliża się do podium z zadowolonym uśmiechem, kwitnie w odpowiedzi na szacunek swoich rówieśników i olśniewa pokój urokiem, którego jego była żona (Dianne Wiest) nigdy nie widziała. Kiedy historia zaczyna się 12 lat później, farma liliowców Earla jest w zamknięciu, a on nie ma już nic poza swoim imieniem, ale zniszczoną starą ciężarówką, którą jeździ od dziesięcioleci. To może wydawać się krótkoterminowym problemem dla faceta pchającego 90, ale Earl wie tylko, jak zmierzyć swoją wartość w pieniądzach, a on liczy na to, że przyda się, by kupić uczucia wnuczki (Taissa Farmiga).

Rozkładanie się jak geriatryczny riff w „Breaking Bad” i „rdquo; “; The Mule ”; jest połączony sceną, która jest niezgrabna, nawet według zasad typu „uciekaj i strzelaj”, które są najważniejsze w filmie, w którym pierwszeństwo ma ziarnistość nad łaską (i filmowiec, który zawsze tak ma). Earl, zawstydzony opuszczeniem przyjęcia zaręczynowego swojej wnuczki, podchodzi do gościa z Latynosu, który mówi, że może znać sposób geriatrycznego białego człowieka z ciężarówką bez opisu, aby zarobić trochę gotówki. Wytnij do: Niosący kartę członek AARP wtacza swój zardzewiały wiaderko do garażu El Paso, gdzie wita go grupa silnie uzbrojonych mężczyzn, którzy chowają kontrabandę do bagażnika i wręczają starszemu telefon z palnikiem. Jeśli uważasz, że jesteś zbyt zmęczony, by śmiać się z Clinta Eastwooda narzekającego na Internet, to bardzo się mylisz.

Mimo to zrzędliwy starzec żartuje, to toksycznie męskie spotkanie jest jednym z kilku momentów w scenariuszu Nicka Schenka, który wydaje się być pierwszym szkicem; biorąc pod uwagę, że ”; The Mule ”; przeszedł ze strony na ekran w ciągu zaledwie kilku krótkich miesięcy, co mogło mieć miejsce. Ale film jest jak od razu na nieutwardzonej drodze, a pęd naprzód jego wytartej historii wystarcza, aby zapanować nad wyboistymi łatami i lukami logicznymi (w przeciwieństwie do „Gran Torino”, dla którego buldożerowa szerokość Pismo Schenka było znacznie mniej konstruktywne).

„The Mule”

Gdy Earl zaczyna biegać do kartelu, film bez wysiłku zmienia bieg na wyższy i utrzymuje prędkość nawet wtedy, gdy akcja urywa się w wątek fabularny o standardowych agentach DEA, którzy są na oczywistym kursie kolizyjnym z naszym starzejącym się bohaterem. W jednej z nich gra Michael Peña (który rozjaśnia nastrój, nie zmniejszając napięcia), a drugi - Bradley Cooper (który spaceruje po swoich scenach z zarozumiałym szaleńcem faceta, który ma już 'A Star Is Born' w puszce ). Wydajność Coopera pogłębia się, gdy fabuła dochodzi do szczytu, i - w dynamice, która przywołuje centralną relację w niedawnym Davidzie Lowery'm The Old Man & The Gun ”; - jego postać zaczyna widzieć siebie w ofierze, dwóch mężczyzn odsłaniających się nawzajem jako uwielbionych lokajów, którzy pracują bez końca; którzy wybierają pracę zamiast rodziny, ponieważ ich wartość jest zakorzeniona w strukturach kapitalistycznych. Jest nawet krótka nić na temat twardego faceta z kartelu (Ignacio Serricchio), który nie potrafi sobie nawet wyobrazić innego życia dla siebie; on jest praca, i od tamtej pory lamentujący do narkotyków władca narkotyków o imieniu Laton (Andy Garcia, często widywany przy złotej strzelbie) ściągnął go z ulic i dał mu cel.

Co sprawia, że ​​“; The Mule ”; tak ostry jest sposób, w jaki Eastwood - sam w sobie pracoholik - postrzega tę perspektywę jako obosieczny miecz. Znajduje prawdziwe znaczenie w kwiatach Earla i prawdziwy cel w zadaniu agenta DEA, ale także w pełni uwzględnia koszty. Jednym z bardziej sprytnych aspektów skryptu Schenk jest to, jak pozycjonuje Earla jako przypadkowego Robina Hooda, wykorzystując pieniądze z krwi do remontu lokalnych weteranów ’; w domu i zapewnić amerykańską publiczność w sposób, w jaki rząd nie wygrał. Kąt ten jest spłaszczany tak stopniowo, że nawet nie zauważasz, że to się dzieje; zanim Earl zagrozi, że zostanie najlepszym kierowcą Latona, gotówka to niewiele więcej. Liczy się napęd.

Odpowiednio, &mdquo; The Mule ”; cierpi na okazjonalne objazdy i ma takie same martwe punkty jak jego bohater. Chociaż istnieje dobry powód, aby przenieść rodzinę Earla do ramienia jego historii, Eastwood redukuje te postacie do abstrakcyjnych symboli; są tak cienkie i jednowymiarowe, jak grupa na końcu „Million Dollar Baby”, ”; choć nieuchronnie mniej kreskówkowy, a to utrudnia ostre zwroty emocjonalne w trzecim akcie, który mógłby wywołać więcej uczuć. Ale to Earl, który bierze na siebie większość obciążenia, i Eastwood - kierujący sobą po raz pierwszy od czasów Gran Torino; - emanuje wystarczającą ilością skórzastego uroku, aby wybaczyć jakikolwiek grzech, zarówno na ekranie, jak i poza nim. Jego sprytne i nieodparte działanie jest określone przez stopień samoświadomości, który kiedyś wydawał się wątpliwy, zarówno na poziomie politycznym, jak i osobistym.

Earl nie jest daleki od naszego zbiorowego zrozumienia Clinta Eastwooda. Jest rzeczą oczywistą, że nie jest on politycznie poprawny (zabawne spotkanie z młotami z gangów motocyklowych, które wskazują dom). Jego retoryka jest bardzo nieaktualna i wydaje się, że nie zdaje sobie sprawy z białego przywileju, który czyni go tak cennym atutem kartelu (postać ta ma władzę prawie jak Jedi nad organami ścigania). Ale sam film nieustannie liczy się z tożsamością Earla i towarzyszącą mu wartością społeczną oraz kontekstualizuje jego pozycję poprzez długą i napiętą scenę, w której niewinny latynoski kierowca obawia się o swoje życie podczas postoju na autostradzie. Jest tak otwarty i charyzmatyczny dla obcych, jak zamknięty i małomówny dla swojej rodziny, i chociaż Earl może opowiadać dowcipy o deportacji i wpaść w protekcjonalne hiszpańskie, film nie może pomóc członkom kartelu tej samej ludzkości, co on. .

pozostają filmem

A nawet (a zwłaszcza) w momentach, gdy “; The Mule ”; czuje się jak zmęczone zadumy starca, zachowuje niewysłowioną uczciwość. Earl nie jest niczym, jeśli nie późnym kwitnącym, i nie ma cukru, jak gorzko-słodko jest patrzeć, jak ocenia szansę na drugą szansę, prawie 90-letni mężczyzna patrzy na czas, jaki spędził, jak Eastwood patrzyli na zegar strzału poza aparatem. Jest to film bogaty w mądrość mężczyzny, który popieprzył się więcej razy, niż jest w stanie zliczyć - człowieka, który desperacko chce zarabiać bez przepraszania za znaczenie, które znalazł po drodze. Tak, byłoby miło, gdyby rodzina zawsze była lekiem z wyboru Earla, a on musi mieć fakt, że to nie był powód. Ale ten uduchowiony i głęboko satysfakcjonujący film - pasujący łabędź, jeśli w ogóle taki miał miejsce - stanowi przekonujący argument, że zmiana jest zawsze możliwa i że ścieżka, na której się poruszamy, nigdy nie jest tak wąska, jak na autostradzie.

Ocena: B +

Warner Bros. wyda „The Mule” w kinach w piątek, 14 grudnia.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi