Recenzja „Martin Eden”: biedny pisarz jest torturowany własnym sukcesem w ambiwalentnej adaptacji Jack London

„Martin Eden”

SPRZECZKA

Jack London - zdeklarowany socjalista, który usiłował pogodzić swoje ideały polityczne z osobistym sukcesem - przeznaczony dla &ndquo; Martin Eden ”; być przekleństwem krytyki indywidualizmu, który pobudził jego sławę. “; White Fang ”; oraz „Call of the Wild” zarobił nisko urodzonemu pisarzowi zaproszenie do wyższych sfer, ale walczył o to, by poradzić sobie z nieokiełznanym pracującym człowiekiem z wybitnym pisarzem, którym nagle stał się; wciąż będąc w sercu tą samą osobą, którą zawsze był, Londyn był zniesmaczony, widząc, jak inaczej klasa rządząca patrzyła teraz na kogoś, kogo kiedyś gardziła. Co za samolubne bzdury! Dlaczego ktokolwiek miałby błagać członka elity, by rzucił im własną osobistą linię życia, skoro wszyscy robotnicy mogliby się zebrać i wynieść wszystkich na ten sam poziom?



I tak Londyn wydrapał książkę o niechlujnym wędrowcu, który zakochuje się w bogatej dziewczynie, wpisuje się w jej ulgę podatkową i tak się rozczarowuje arbitralnymi rozróżnieniami społeczeństwa, że ​​odrzuca potencjał socjalizmu i znika w swoim własnym rozpacz. Była to ponura farsa zamaskowana jako tragedia - ale przebranie było zbyt przekonujące, a niektórzy ludzie nie postrzegali jej jako opowieści o niebezpieczeństwach związanych z własnym interesem.

Pietro Marcello ’; s “; Martin Eden, ”; marzycielska i zaskakująco wierna adaptacja dokonana z ponad 100-letnim spojrzeniem wstecz nie odchyla się do tyłu, aby współczesni widzowie nie mogli przegapić tego samego punktu. Samo w sobie nie stanowiłoby to większego problemu; Powieść Londynu jest tym bardziej potężna bo nie jest nakazowy - ponieważ daje czytelnikom wystarczającą ilość liny, aby się powiesić, i ustawia te same pułapki, w które wpada sam Martin. Film Marcello jest pod pewnymi względami bardziej wyraźny (szczególnie na temat edukacji jako najbardziej szkodliwego narzędzia do kontrolowania biednych), ale ten spryski, ale coraz bardziej gorzki dramat romantyczny jest tak niejasny i niekierowany, że odczuwa się jego krytykę społeczną mniej zdefiniowane niż kiedykolwiek. Gniew jest namacalny, ale jego cele są trudne do ustalenia.

Mimo to Marcello nigdy nie traci okazji podkreślenia, że ​​szkoły uczą ludzi, jak zdawać bezsensowne testy społeczne. Biorąc pod uwagę, jak inteligentny jest Martin od samego początku, zastanawia się, że zajęło mu to tak dużo czasu. W tej grze Luca Marinelli grał w siniaki (pomyślał Jake Gyllenhaal niższym głosem i ostrzejszymi krawędziami). Martin jest hałaśliwym żeglarzem zaślepionym własnymi ambicjami. A dzięki piękności Eleny Orsini (Jessiki Cressy, której przenikliwe niebieskie oczy nadają jej postaci idealną ambiwalencję), hiperburżuazyjna dziewczyna, której brat nasz uliczny bohater ratuje przed biciem.

Tworzą natychmiastowe i wzajemne zauroczenie, ale jasne jest, że jest zbyt nieokrzesany, aby można go było zaakceptować. Ma złą gramatykę. Jego słownictwo jest ograniczone. Nigdy nie czytał słowa Baudelaire'a. Gdyby tylko taki człowiek mógł uzyskać wykształcenie - gdyby tylko mógł nauczyć się imion starożytnych królów - świat byłby jego ostrygą. Pierwsza rozmowa Martina z Eleną mówi nam wszystko, co musimy wiedzieć o tym, czego musi się nauczyć: stojąc przed mrocznym portretem, komentuje, że z daleka wygląda pięknie, ale z bliska widać tylko plamy. ” ;

Gdyby tylko Martin rzeczywiście słuchał, jak mówi. Czuje się wzmocniony tym, co Elena inspiruje go do nauki, z których część jest pomocna (ludzie są często powstrzymywani, ponieważ brakuje im języka do wyrażania siebie), a część nie. Nie czuje się jak pies skaczący przez obręcze, aby otrzymać nagrodę; nie zdaje sobie sprawy - by zacytować wściekłą linię z końca filmu - że kultura i edukacja nie mają ze sobą nic wspólnego. ”;

Pierwsza godzina “; Martin Eden ”; płynie z nieregularną jazzowością francuskiego filmu New Wave; jego bohater szuka czegoś, a on nie wie, gdzie to może znaleźć. Martin ciężko pracuje, kuca na miejscu swojej siostry, zamieszkuje z wiejską rodziną na wsi i pisze długie listy do Eleny. Jest to prawdopodobnie najbardziej ustabilizowany, jaki kiedykolwiek był, chociaż tekstury papieru ściernego Alessandro Abate i Francesco Di Giacomo w 16 mm zdjęcia sprawiają, że wszystko w okolicznościach Martina wydaje się nierafinowane i może ulec zmianie. Jest sympatycznym facetem - występ Marinelli promieniuje surową charyzmą - i wydaje się, że z natury przyciąga miłość i uwagę, którą widzi tylko nad nim. Po jednym szczególnie uroczym odcinku na fantazyjnej imprezie Martin zaprzyjaźnił się nawet z wpływowym socjalistą Russem Brissendenem (Carlo Cecchi), który próbuje doprowadzić go do sprawy.

To nie idzie bardzo dobrze, ale mętność ustawienia filmu utrudnia określenie przyczyny. Powieść londyńska powstała na przełomie wieków w Oakland, ale film Marcello przenosi tę historię do chronologicznie śliskiego Neapolu, który nie należy do żadnego konkretnego czasu. Technologia należy do lat 50., moda podchodzi nieco bliżej lat 30. lub 70. (w zależności od sceny), a krajobraz polityczny jest jak gorący gulasz z różnych potyczek, które narosły wśród pracujących klasa od Karla Marksa. Każda wzmianka o zbliżającej się wojnie wydaje się wskazówką, dopóki nie uświadomimy sobie, że wojna nie jest prawdziwa.

Unmoored z rozpoznawalnej historii, & Martin Eden ”; przesuwa się do przodu w taki sposób, że tracimy tytuł tytułowego bohatera na długo przed utratą samego siebie. Nagły skok czasu na początku trzeciego aktu teleportuje Martina do wyższego społeczeństwa, a ten dezorientujący skok wyraźnie wyraża jego walkę o pogodzenie się z tym, kim był z tym, kim jest teraz. Oni rzekomo zamierzali być tym samym człowiekiem - to pogląd społeczeństwa na niego, który się zmienił - ale zmieniło się także nasze spojrzenie na niego. Zbyt długo straciliśmy z oczu Martina, aby w pełni docenić szczególną metamorfozę, która miała miejsce, a pełna nudziarza transformacja Marinelli w zapalonego punk Daniela Plainview zrywa wszelkie dostrzegalne powiązania z tym, kim był kiedyś.

Rozłączenie jest oczywiste, ale wyniszczenie, które z niego powstaje, lepiej odzwierciedla pustą nienawiść do siebie niż szersze warunki społeczne, a obrzydzenie Martina ustala się jako bezkształtne i nieruchome. Indywidualizm jest trudniejszy do demontażu bez wyraźnej osoby, przez którą go przetwarzać. Dla całej siły i wigoru filmu Marcello ”; Martin Eden ”; czuje się bardziej niepewny niż kiedykolwiek.

Ocena: C +

Premiera „Martin Eden” na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji w 2019 roku. Obecnie szuka dystrybucji w USA.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi