Joaquin Phoenix opowiada o znalezieniu swojego „Jokera”: zrzucanie wagi, stawienie czoła strachowi i „testowanie granic”

Joaquin Phoenix, „Joker”

dokument teraz globesman

Todd Phillips / Instagram

Joaquin Phoenix ma dobry humor. Podczas tych kilku pierwszych wywiadów, które przeprowadził zanim „Joker” pojechał do Wenecji i zaskoczył wszystkich wygrywając Złotego Lwa, był gotów wyjść z pokoju z niewłaściwym pytaniem. Teraz przyzwyczaił się do sposobu, w jaki „Joker” z magnesem kontrowersyjnym naciska na guziki ludzi - inspiruje entuzjastyczne entuzjastyczne relacje i Oscara. Działając od ósmego roku życia (zdobył trzy nominacje do Oscara za „Gladiatora”, „Walk the Line” i „The Master”), Phoenix jest gotowy na swoją czwartą.

Oczywiście mówi, że nie czyta swoich wywiadów ani recenzji. I jest mu niewygodnie z „hołdami”, takimi jak ten na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie nie chciał czekać, aż Willem Dafoe powie o nim miłe brawa wśród oklasków. Zamiast tego rzucił się na scenę, by spotkać się ze swoim przyjacielem i podziękować swojej rodzinie i bratu River Phoenixowi, który kazał mu oglądać „Szalejącego byka” dwa dni z rzędu: „Ty znów zaczniesz grać”, powiedział mu River. „To właśnie zamierzasz zrobić. ”;

Travis Bickle i Martin Scorsese odnoszą się do „Jokera”, scenariusza napisanego przez reżysera „Kaca” Todda Phillipsa i współautora „Fightera” Scotta Silvera. Scorsese zamierzał go kiedyś wyprodukować; jego producentka, Emma Tillinger Koskoff, nadal była u steru, kiedy został przeciążony przez „Irlandczyka”. A Robert De Niro gra gospodarza talk-show w „Jokerze” blisko roli Jerry'ego Lewisa w „Królu komedii”.

Phoenix po raz pierwszy nie miał pojęcia, co zrobić z „Jokerem”. Ale tym bardziej omówił to z Phillipsem i podzielił się możliwościami tego, co mógłby zrobić z niespokojną postacią Arthura Flecka - niedożywionego, przygniecionego, smutnego wory klowna z chorą mamą, bogatym życiem fantasy i niebezpieczne pragnienie uwagi - tym bardziej zdawał sobie sprawę, że musi zmierzyć się ze strachem.

„Nie mogłem znaleźć żadnych odpowiedzi” - powiedział. „Właśnie dlatego poczułem, że muszę to zrobić. Czułem się tym przytłoczony i przerażony. Zwykle, gdy się czegoś boję, sprawia, że ​​czuję, że muszę do tego podążać. Miałem wiele mieszanych uczuć dotyczących tej postaci. I lubię to. Nie sądzę, że mamy tego wystarczająco dużo w filmach, szczególnie w filmie z gatunku superbohaterów. Nienawidzę pomysłu na etykietowanie czegoś, głównie dlatego, że tak naprawdę nie wiem, jakie są gatunki. ”

To, co wie Phoenix, niezależnie od tego, czy chodzi o Paula Thomasa Andersona („Mistrza”), czy Gusa Van Santa („Nie martw się, nie da się daleko na piechotę”), to jak wybrać się w inne miejsce. „Szukam tego, co wydaje się prawdą, aby zamieszkać na tym świecie, próbując znaleźć jakąś rzeczywistość” - powiedział. „Masz do czynienia z tym fikcyjnym światem, fikcyjnymi postaciami. Toddowi udało się połączyć te dwa pomysły bez wysiłku: z jednej strony wydawało się żywe i żywe, z drugiej strony oddało hołd mitowi o Batmanie. To był ciekawy sposób na poznanie postaci. ”

Aktor popchnął i przetestował Phillipsa, podobnie jak wszyscy jego reżyserzy. „Po kilkukrotnym przeczytaniu scenariusza nigdy go nie podniosłem” - powiedział. „Wysłał mi dwa przepisania, których nigdy nie przeczytałem, dopóki nie dotarłem do Nowego Jorku miesiąc wcześniej. Czytałem scenariusz z Toddem i Scottem, rozmawiałem o tym, jakie były ich intencje dotyczące sceny, co chciałem zrobić i czy to pasuje do ich pomysłu. Z perspektywy czasu zdaję sobie sprawę, że testuję granice, aby zobaczyć, jak daleko reżyser-reżyser jest skłonny się z tym pogodzić ”.

'Żartowniś'

Niko Tavernise

Phoenix był zawstydzony, gdy przyszedł do swojego „głupiego” pomysłu na taniec, dopóki nie dotarł do Nowego Jorku. „Zastanawiam się, czy nie powinno być jakiegoś tańca,” powiedział Phillipsowi.

Phillips i Koskoff potwierdzają, że Phoenix od czasu do czasu się owijał, kiedy skończył tego dnia, i nie miał już nic do zaoferowania. Kiedy opuścił scenę środkową, Phillips powiedział mi na premierze, że Phoenix skomponuje się i wróci, nigdy nie pozostawiając wiszącego aktora.

'Żartowniś'

najlepsze odcinki plików x

Warner Bros. Entertainment Inc.

Chuda była kolejną drogą do Jokera. Phoenix stracił 52 funty, pozostawiając go z wystającymi żebrami i łopatkami. Chociaż był to jeden ze sposobów przekazania kruchości Flecka, Phoenix stwierdził, że „wzmacnia”, powiedział, „ponieważ jesteś w stanie kontrolować się w ten sposób.” Podobnie jak w przypadku „Mistrza”, obsesyjnie spojrzał na skalę (i używał tego samego dietetyka). Kiedy w końcu osiągnął docelową wagę, wysłał zdjęcie do Phillipsa. „Nie mogłem uwierzyć, że w końcu mi się udało. [Utrata masy ciała] nadała się do tańca i ruchu. Zauważysz, że wielu tancerzy ma bardzo mało tkanki tłuszczowej. To sprawiło, że zdałem sobie sprawę z mojego ciała. Myślę, że po części dlatego czułem, że mogę się poruszać tak, jak ja. ”

Chociaż Phoenix wkopał się w neurozy Flecka, nie chciał ich przybić. „Kiedy po raz pierwszy to przeczytałem, wiele jego zachowań i działań uważałem za godne pogardy” - powiedział. „Były manipulacje i czułem, że lituje się nad sobą. Ale z mojej poprzedniej pracy z „You Were Never Really Here” rozpoznałem oznaki PTSD i widziałem, że w niektórych momentach był w locie lub w locie. Rozpoznałem te znaki, które pozwoliły mi myśleć o nim inaczej. Trudno nie okazywać współczucia komuś, kto doświadczył takiego poziomu traumy z dzieciństwa: przesadna rdzeń szuka i dostrzega niebezpieczeństwo wszędzie. Dla kogoś w tym stanie oznacza to, że jego działania mają sens lub są uzasadnione ”>

Niektórzy uważają, że film mógłby istnieć oprócz komiksów DC, Gotham i historii o Jokerze. „Nie sądziłem,” powiedział Phoenix, „ponieważ tak było. Ale szczerze mówiąc, czasami miałem problemy z wypowiedzeniem imienia „Thomas Wayne”. „Jak wymówić to imię?” To była ciągła sprawa. Ciągle się potykałem.

Phillips w końcu go skonfrontował. „Nie chcesz wymawiać imienia”.

„Masz rację”, powiedział Phoenix.

Todd Phillips i Joaquin Phoenix

WARREN ALL / EPA-EFE / Shutterstock

Dzięki swojej pracy Phillips i Phoenix bawili się także tym, co było fantazją i rzeczywistością - co nie zostało wyjaśnione widzowi. „To zupełnie inna skomplikowana historia” - powiedział. 'To dziwne. Stało się dla nas tak normalne, że kręciliśmy ten film, że teraz, kiedy robię prasę i spoglądam wstecz, zdaję sobie sprawę, jak wyjątkowy był. Rzecz, która zmieniła się i ewoluowała. Nigdy nie miałem takiego doświadczenia. Często robiliśmy scenę zgodnie ze scenariuszem, potem improwizowaliśmy lub rozmawialiśmy o różnych pomysłach. „Zamiast wypowiadać tę linię, weźmy ją w innym kierunku. Może nie róbmy tutaj zdjęć, spędziliśmy dwie godziny na kanapie, chodźmy zrobić to w sypialni, może on wchodzi w interakcje z telewizorem. ”

Podczas gdy Phoenix doceniał trochę improwizacji, polegał również na scenariuszu. „Możesz to zrobić tylko wtedy, gdy masz silny skrypt, na którym polegasz” - powiedział. „To jeden z najostrzejszych skryptów, jakie kiedykolwiek czytałem; pomyśleli o wszystkim. To dało nam swobodę powiedzenia: „Wiemy, że jest to interesujące i solidne, ale potencjalnie możemy odkryć inny kolor, którego nie spodziewalibyśmy się, dopóki tu nie dotrzemy”>

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi