Avant-Garde Sensation Isiah Mediny, 88: 88, jest już dostępna do transmisji

„88:88” Isiah Mediny było sensacją na festiwalowym torze i jest teraz dostępne do oglądania przez Mubi. Sam film wymyka się łatwemu opisowi, a także słowu „film”; nie ma narracji ani postaci, chociaż istnieją twarze, które rozpoznajemy w ciągu 65 minut, ale nie są też czysto abstrakcyjne. Jego karkołomny kolaż obrazów i dźwięku, często nakładających się na siebie, czasem nagle odcinający się i uruchamiany ponownie, jest jak upuszczenie do kanału Snapchata kogoś, kogo nigdy nie spotkałeś, próbującego rozszyfrować swoje życie w kilka sekund po kilku sekundach czas. Jego fotografowane są często filmowane własne życie na smartfonach, czasem trzymane obiektywem kamery czerwonej lub 16 mm, ale chwile, które rejestrują, są celowo izolowane: słyszymy przejmujący krzyk lub śmiech, a potem zobaczyć postać leżącą na podłodze w jego mieszkaniu, czy to w głębi smutku, czy w pijackiej mgle, której nigdy się nie dowiemy. Ręce śledzą tekst filozoficzny w pobliżu taniego plastikowego kubka i butelki wina, a młodzi ludzie zwracają się do kamery, jakby wyrzucali z życia swoje sekrety, ale słowa i obrazy rzadko pasują do siebie.

alfa tnie recenzje

Otwartym tematem Mediny jest bieda - tytuł pochodzi z wyświetlania zegarów zerowanych po odcięciu prądu - ale „88:88” jest równie zaniepokojony zainscenizowaniem ataku na granice kina. (Medina powiedziała, że ​​chciałby udostępnić ją bezpłatnie online; na razie wystarczy Mubi za 4,99 USD). Powtarzający się znak „Sortie de Usine” wydaje się celowym oddzwanianiem do pracowników „braci Lumière” Opuszczając fabrykę w La Ciotat ”, przypomnienie o tym, jak bardzo świat zmienił się od ponad stulecia, i jak niewiele filmów ma. Wywiady z 23-letnią Mediną są pełne niespodzianek i łatwo można odeprzeć ostentacyjne przesadne „88: 88”, mieszankę hip-hopu i klasycznej filozofii, wiadomości tekstowe na ekranie oraz czarno-biały celuloid. To świetny chwyt na przyszłość, a czasem powraca z garstką powietrza. Ale stwierdzenie, że nigdy czegoś takiego nie widziałeś, nie jest komplementem: to tylko stwierdzenie faktu.

Recenzje „88:88”

Adam Cook, Wzrok i dźwięk



Nici narracyjne filmu nie są łatwo odszyfrowane. „88:88” nie ma tak wielu postaci jak późne postacie godardyjskie, które w monologu i dialogu przyczyniają się do tego, co czasami wydaje się zbiorowym wejściem do pamiętnika w poezję. Para w sypialni, przyjaciele na boisku do koszykówki, ludzie spędzający czas, walczący, opowiadający historie, żartujący, żyjący - to, co rejestruje, to poczucie życia przeżywanego, a jednak niezwiązanego z ograniczeniami filmu. Opisanie 88:88 oznacza koniecznie mówienie wokół niego, ponieważ celowo wykracza poza słowa (jednocześnie wykorzystując je jako narzędzie, ale jedno z ograniczeniami). W pozornie nieskończonym zakresie (w zaledwie 65 minut) rozważane są kwestie miłości, etyki, technologii, rasy, polityki i klasy - i żadne nie czuje się oddzielone od innych. To ekscytujące, osobiście naładowane obrazy dotyczące rozwiązywania prawdziwych problemów na poziomie mikro i rozważania ich konsekwencji na poziomie makro, mające na celu zrobienie tego, co robią wszystkie najlepsze filmy: przełamanie barier między sobą oraz między myśleniem a uczuciem. Jest to ważny moment w uszlachetnianiu potencjału filozoficznego filmowców, pozostawiając tak wiele w tyle. Wraz z pojawieniem się „88:88” kino ma wiele do nadrobienia w związku z Isiahem Mediną.

Steve Macfarlane, Brooklyn Rail

Oto film dla każdego, kto pragnie ponownie stawić czoła wyzwaniom kina „jako języka montażu”, wykraczającego poza autyzm (lub Godarda, którego późniejsze prace już odruchowo odprężają wszelkie wzmianki o technice Mediny) i własny wąski hollywoodzki film - obserwowana heurystyka; poza tym One Perfect Shot, tym brawurowym, wydłużonym singlem, żarliwą listą kontrolną składanych i próbnych hołdów i riffów. Z przyjemnością będę obserwować, jak Medina postępuje jako artysta o pozornie sprzecznych poglądach filozoficznych, społeczno-ekonomicznych i formalistycznych, który najwyraźniej wydał już więcej pieniędzy na zgłoszenia festiwalowe niż „88: 88 ’; s ”; cały budżet na strzelanie.

Phil Coldiron, Zakres kinowy

skywalker w sprzedaży

W czasach, gdy termin kino eksperymentalne ”; zaczął wyznaczać mniej więcej zestaw potencjalnych form ogólnych, „88:88” to prawdziwy eksperyment, co oznacza, że ​​jego niepowodzenia lub coś, co wydaje się być ich wadami, same w sobie wywołują myśl; Najważniejsze z nich to okazjonalne uchybienia w nieprzeniknieniu, będące wynikiem tworzenia rytmów, które są zbyt gęste i zbyt szybkie, aby jakikolwiek widz mógł je przetworzyć w czasie rzeczywistym. Ale to niepowodzenie i rdquo; związany z przyjętymi przez nas pojęciami „ldquo; czytanie” mimo to praca nad ruchomym obrazem wskazuje wprost na wielkie i hojne zapotrzebowanie filmu: rozpocząć każdą relację filmową od zera. Mógłbym powiedzieć, że „88:88” to arcydzieło, ale arcydzieła są domeną przeszłości; Medina zrobiła pierwszy krok w przyszłość.

Jordan Cronk, Klatka kluczowa

Składający się z niezliczonych godzin materiału nagranego w różnych formatach, film przypomina diarystyczny kolaż przeżyć i emocji, z przelotnymi spojrzeniami przyjaciół i rodziny reżysera, które następnie obraca przez poetycki, autorefleksyjny pryzmat tekstów i świadectwa. Rygorystycznie podzielone i warstwowe obrazy, które przypominają późnego okresu Godarda w zderzeniach żywych kolorów i naturalnego światła, są dopasowane do ścieżki dźwiękowej pulsującej fragmentami słów, zwrotów i wersetów, które wpadają i wychodzą, i mieszają się w miksie zawrotne odbicie przeciążenia mediów. Tytuł odnosi się do liczb wyświetlanych na zresetowanym zegarze cyfrowym, gdy prąd zostaje odcięty, a następnie przywrócony, komentarz na temat ubóstwa i rozwarstwienia społecznego, które według twórcy filmu niszczą jego bliskich. Radykalna domieszka eksperymentu i eksperymentu w Medynie zaowocowała wyjątkowym dziełem, niezwiązanym z tradycją i bardzo nielicznym współczesnym.

Daniel Kasman, Mubi

Uważam, że wiele „myśli” tego filmu jest nieprzeniknionych podczas pierwszego oglądania, a „88:88” z pewnością nie sprzyja widzom, którzy trzymają się za ręce lub dostarczają początkowych narzędzi do zrozumienia gęstej hiperprzestrzeni, która powstaje dzięki tak wielkiej warstwie obrazu i dźwięk na ekranie. Niemniej jednak film jest niesamowitym powiewem świeżego powietrza dla kina Ameryki Północnej; wraz z „Field Niggas” Khalika Allaha, jest to surowe dzieło, które zdaje się nie uwzględniać zdecydowanej większości norm kina konwencjonalnego i eksperymentalnego w Ameryce i Kanadzie, i obejmuje radykalną estetykę bardziej powszechną w najbardziej ostrym europejskim kinie artystycznym, - formowanie ich tak, aby pasowały zarówno do idiomu, który najlepiej odpowiada każdemu reżyserowi, ale także znalezienie formy odpowiadającej grupie społecznej i klasie, na których koncentrują się oba filmy. „88:88” pojawia się więc jako najnowocześniejszy rodzaj dokumentu, strzępy twarzy i opowieści (kilka bardzo szorstkich i poruszających), przerobionych i przeprojektowanych w celu przemyślenia zestawu Mediny zrozpaczonej, prawdopodobnie młodszej klasy średniej kobiety i mężczyźni, którzy dysponują wszystkimi narzędziami kina laptopowego, osiągając zawieszone, odważne poczucie czasu i cyfrowo zawaloną, nieskończenie wszechstronną eksplorację przestrzeni. Film będzie podróżował z Locarno do nawiedzonej sekcji Wavelengths na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu, gdzie mam nadzieję, że więcej widzów będzie w stanie wejść w interakcję z tym oszałamiającym dziełem, które jest tak samo zniewalające i frustrujące, i wydobyć z niego wiele tanecznych lotów myśli, uczuć i piękno.

Zach Lewis, Desistfilm

Film Mediny pełen jest opowieści. Jest niewiele wątków, w których zamknięci są przyjaciele, przyjaciele walczą z innymi przyjaciółmi i przyjaciele strzelają do słońca. Są to zwykle przyjaciele Mediny, którzy wydają się komunikować wyłącznie za pośrednictwem wiadomości tekstowych, stylów swobodnych i gęstych tekstów filozoficznych XX wieku. Według wszystkich relacji nie powinno to prowadzić do bardzo dobrego filmu. Nonsensyczne rozmowy na temat tego, co “; infinity ”; oznacza, że ​​jedna z postaci (jedna straciła w niej zaufanie) jest traktowana bardzo poważnie i wtrąca się w nią przez innych przyjaciół, jakby te małe fragmenty „highlosophy ”; mają nie tylko znaczenie Wittgensteinowskie, ale także emocjonalne. Nie jest tak, dopóki gęste teksty nie nakładają się na ścieżkę dźwiękową, ich użycie zaczyna mieć sens. Rzeczywiście, konkretny tekst nie ma znaczenia, ale abstrakcyjny język i rytm akademickich słów po prostu brzmią jak kolejny freestyle. I to jest ten długi freestyle pół-wiejskiej Kanady, jego obrazy i dźwięk trzepoczą w rytm całego Mediny. Zawsze jest tak wiele do zmagania: przerywany zarys DJ-a, obrazy 4: 3 nałożone na krajobrazy 16: 9, przeloty z University of Winnipeg, nakładające się na siebie lektury, gry na iPada i zwariowana animacja powtarzającego się 88:88 wygaszanie zegara cyfrowego i zapewne trochę żart na temat całej „nieskończoności”, wszystko to działa tak, jakby stoner Postaci Linklatera nagrał i zremiksował drobne szczegóły z ich życia.

Michał Sycyński, Mubi

gotowy gracz jeden flop

Istnieją fragmenty rzekomej narracji. A może lepiej powiedzieć, że są postacie, których wpływ i doświadczenia obserwujemy przez cały czas trwania filmu Mediny. Rzucają się i znikają z naszego widoku - koteria młodych Filipińsko-Kanadyjskich przyjaciół i kochanków, obdarzonych kreatywnością i gniewem oraz filozofowaniem i dezorientacją. Ale „88:88” nie zgadza się z żadnym punktem widzenia. Wisi, ale w roztrzęsiony, kofeinowy sposób, trzymając się chwilami obecnymi, nie zamieniając ich w tkankę łączną, po prostu „zbliżając się”. Lub, jeśli istnieje punkt widzenia, jest to obraz cyfrowy, ”; który jest bezkrytyczny i dotyczy prywatnego załamania z tą samą beznamiętną fascynacją, jaką zapewnia zielonkawo-żółte światło przez wierzchołek drzewa. „88:88” to młody film o młodzieży. Medina zdaje sobie sprawę z tradycji, w które angażuje się (Godard, Trecartin i Raya Martin), ale podobnie jak w wielu innych miejscach, w których jego film zatrzymuje się niespokojnie, postacie te są jedynie chwilowymi punktami zapłonu, krążącymi wokół innych bez impulsu do hierarchii. To nieokiełznane kręcenie filmów, ożywające.

Neil Bahadur, Letterboxd

Netflix fali

W filmie dominuje wspomniana już przez niektórych idea, że ​​osoby żyjące w ubóstwie żyją w zawieszonym czasie. W efekcie powstają obrazy, których nawet nigdy nie widziałem, prawdopodobnie utworzone na komputerze, z których jednym jest pozornie cyfrowe tworzenie przestrzeni na siatce, a dźwięk dodaje się do każdego bloku. Ponownie słyszymy ten dźwięk, gdy widzimy, jak jego brat Avery chodzi po śniegu, i dzięki temu dźwiękowemu skojarzeniu w tym zawieszonym czasie dochodzimy do wniosku, że sami utknęliśmy na ruszcie, poruszając się, ale każdy ruch wydawał się z góry określony. To się powtarza w ramach ostatecznego powtarzania zdjęć pod koniec zdjęć, które widzieliśmy na początku. Na przykład ptaki i kurz, początkowo wydawały się zestawieniem stworzonym dla czystej gracji i piękna estetycznego, ale gdy obrazy się powtarzają, znaczenie się zmienia: te ptaki i pył są wolne w sposób, w jaki obecnie nie jesteśmy. Te odkrycia, te zmiany znaczeń, to wyrafinowanie niezwykle rzadkie we współczesnym kinie. Ale jednocześnie powiedzenie, co jest „dla kina, a nie” jest redukujące dla takiej pracy. To nie miało na celu wyrażenia wyrafinowania, to dzieło z serca dla bliskich. Dźwięki siatki podążają za Avery, nawet gdy siedzi w samochodzie. Ale jest nadzieja. Widzimy stare budowle pozostawione przez kapitalizm gnijącym… ale kto powiedziałby, że nie można ich przerobić, przemyśleć, zrekonstruować, ponieważ przeszły przez kino? Dla mnie wyglądają jak fragmenty rzymskiego koloseum. To był film, który był myślany klatka po klatce i dźwięk po dźwięku.

Willow Catelyn, Letterboxd

Jest to jednocześnie kino ludzi, migawka nakładających się obrazów na piękno relacji międzyludzkich i odbicie ubóstwa. Patrzę w oczy 2-letniej dziewczynki, która zostaje z nami i czuję coś rezonującego. Jest nieobciążona tym światem i niewinna. Isiah Medina robi tu coś z twarzami, które przypominają mi o czystości tej małej dziewczynki. Przypomina „Gdy się poruszałem, czasami widziałem krótkie przebłyski piękna”, ale jest bardziej poziomy i na ziemi niż film Mekasa. Ciepło przenika wszystkie nakładające się obrazy. O ile mówiliśmy o formalnej pomysłowości 88:88 w każdej recenzji i powinniśmy, bardziej uderza mnie humanizm Medyny. To, że jest wyjątkowy, to potrzeba nakręcenia z przyjaciółmi filmu o walce, która jest zbyt realna i wpływa na nas wszystkich.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi