„Gdyby Beale Street potrafiła mówić”: Barry Jenkins Reveres Baldwin, „Film to film”

„Gdyby ulica Beale potrafiła mówić”



Annapurna

Dla pisarza i reżysera Barry'ego Jenkinsa nie chodziło o to, czy zaadaptować Jamesa Baldwina, ale o to, które z jego powieści dostosować. Uczeń Baldwina, na tyle pokorny, by uznać, że mógł nie być wyposażony w niezbędne doświadczenie, aby poradzić sobie z ciężką pracą wielu krytyków kultury, Jenkins zdecydował się na względną prostotę, jaką jest historia miłosna w „Gdyby Beale Street mogłaby Talk ”, który przyszedł do niego przez zaufanego przyjaciela, który wyobrażał sobie kinowy potencjał powieści w swoich rękach. Jenkins, wciąż jeszcze w dużej mierze nieznany, musiał zmierzyć się z tym, jak względnie zielony filmowiec zaadaptowałby wybitne dzieło powszechnie podziwianego autora.

„Nie czytałem tego w tym momencie, co było dla mnie ślepą plamą, jeśli chodzi o Baldwina” - powiedział Jenkins, który uznał, że jego zdaniem jest idealnym połączeniem eseistycznego Baldwina i jego mocnych stron jako obserwatora. „Byłem bardzo podekscytowany dwiema rzeczami: po pierwsze, zanim go przeczytałem, nie zdawałem sobie sprawy, że w zasadzie James Baldwin pisał thriller, co moim zdaniem było fajne. Potem naprawdę mnie poruszyło to, jak romantyczne jest z jednej strony, a potem jak gryzące z drugiej. ”

recenzje dożywocie

Najważniejszym pierwszym krokiem było pozornie zniechęcające zadanie uzyskania pozwolenia z osiedla Baldwina, które jest bardzo chronione. Na szczęście dla Jenkinsa, który napisał scenariusz przed uzyskaniem aprobaty, nie musiał być agresywny w pogoni, chociaż niezbędna była cierpliwość.

„W ich świecie działo się tak wiele i lubią być pilni, i poruszają się jako komitet” - powiedział Jenkins o procesie, który trwał około trzech lat, kończąc umowę tuż przed premierą „Moonlight”. „To nie tak, że jedna osoba dała mi rację. Wszystkie siostry musiały mi dać radę, a potem dalsza rodzina. Zajęło to trochę czasu, ale dotarliśmy na miejsce. ”

Wierni oryginalnej pracy Baldwina publiczność zaznajomiona z powieścią natychmiast rozpozna, gdzie i jak różni się film. Chociaż Jenkins wyjaśnił, że prawie każda scena w książce została sfilmowana, mimo że nie wszystkie były ostateczne.

Urok adaptacji powieści polega na tym, że pisarz ma na początek coś konkretnego, ale jak powiedział Jenkins: „Baldwin był po raz pierwszy przystosowany do anglojęzycznego filmu fabularnego i trzeba było zachować jak największą presję z tego samego, co to możliwe, ostatecznie sprowadza się do: książka jest książką, a film jest filmem. ”

Lucy in the Sky 2019

„Gdyby ulica Beale potrafiła mówić”

Annapurna / YouTube

Było to uświadomienie, które uwolniło go od stresu, jaki miałby przynieść przy tak doniosłym przedsięwzięciu. „Nie spodziewałem się, że wszystko pójdzie dobrze” - powiedział reżyser. „I tak wziąłem na siebie ciężar robienia tego dobrze, z moich ramion. A potem poczułem, że mam swobodę kręcenia filmu, który chcę zrealizować. ”

Próbując znaleźć swój narracyjny kręgosłup, scenariusz przejdzie kilka z tego, co określił jako radykalne iteracje, które ostatecznie doprowadzą do kluczowego objawienia: „W końcu wpadliśmy na pomysł, że pierwszy akt nie musi przebiegać tak samo, jak drugi akt - powiedział Jenkins. „Istnieje naprawdę trudny podział między stylem opowiadania między nimi. Pierwszy akt ma charakter proceduralny, dotyczy przeszłości i teraźniejszości z Tish i Fonny. A drugi jest luźniejszy, przeskakujący między postaciami, bardziej poetycki. ”

Piąta powieść Baldwina, opublikowana w 1974 r., „Gdyby Beale Street mogła mówić” to historia miłosna osadzona w Harlemie na początku lat siedemdziesiątych. Chociaż rozważał ustawienie adaptacji w dzisiejszych czasach, sądząc, że będzie to łatwiejsze, Jenkins postanowił opuścić historię w przeszłości, wierząc, że ponadczasowość tematów i moc głosu autora zapewniona przez pierwszoosobową opowieść narrator zapewni współczesny rezonans emocjonalny. I tak, chociaż nie można polegać na lektorze, Jenkins od samego początku zdecydował, że narracja biegowa Tish była niezbędna.

„To był jeden z pierwszych wyborów, których dokonałem, ponieważ po części to, cholera, głos Baldwina jest niesamowity” - powiedział. „Mam na myśli, że to głos Tish, który słyszymy, ale tak naprawdę to ostatecznie Baldwin. I miałem to w głowie, gdy młoda kobieta wypowiadała te bardzo mocne, przemyślane słowa. ”

Jenkins został uspokojony swoim wyborem, kiedy pokazał kolejny film Baldwina wydany przed „Beale Street”, w którym zastosowano podobną technikę: „Nie jestem twoim Murzynem” i pomyślałem, że to jest naprawdę dobre! Pozwól mi upewnić się, że robię to we właściwy sposób ”.

Reżyseria Raoul Peck, oparta na niedokończonym rękopisie Baldwina, „I Am Not Your Murzyn” (2016) zawiera narrację własnych słów autora, wypowiedzianych przez Samuela L. Jacksona. „A on [Dziób] długo pracował z majątkiem przy tym filmie” - powiedział Jenkins. „W rzeczywistości dotarł do archiwów, których ledwo dotykałem”.

Tym, co udało mu się zdobyć, był dostęp do notatek Baldwina „Beale Street”. Przed rozpoczęciem produkcji filmowiec otrzymał paczkę od wykonawcy majątku Baldwina, jego siostry Glorii Karefa-Smart, który zawierał stary zeszyt. W środku były odręczne notatki, które Baldwin zrobił w 1978 roku, o tym, jak podszedł do filmowej adaptacji „Beale Street”, w tym jego castingów i listy życzeń reżyserów. „Zanim skończyłem opracowywać, skończyłem już szkic scenariusza, więc z przyjemnością przeczytałem jego notatki potwierdzające niektóre z dokonanych przeze mnie wyborów” - powiedział Jenkins. „Ale szkoda, że ​​nie było więcej. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak jego umysł wypracowałby więcej adaptacji. ”



wyszukaj strefę

Dodatkowo, jako mężczyzna opowiadający historię z punktu widzenia młodej kobiety, Baldwin był świadomy potencjalnego pola minowego, na które wkroczył, i szukał opinii przyjaciół kobiet pisarzy, zwłaszcza równie cenionej Toni Morrison. „Był bardzo zdenerwowany odpowiedzią na książkę i spotkał się z krytyką” - powiedziała Jenkins, która miała podobne obawy podczas adaptacji powieści.

„To było przerażające” - powiedział, dodając, że został ostrzeżony przez przyjaciółki filmowców o pewnych problematycznych scenach z „męskim spojrzeniem”. „Cieszę się, że mogłem mi to powiedzieć, ponieważ wprowadziliśmy zmiany, aby je naprawić” - powiedział.

Biorąc pod uwagę pytanie, czy bardziej odpowiednie, choćby symboliczne, byłoby, gdyby twórca czarnej kobiety jako pierwszy zaadaptował powieść, Jenkins powiedział: „Gdyby napisała ją kobieta, myślę, że mogłaby był dla mnie o krok za daleko, niekoniecznie przejmując na własność, ale widziałem, jak być może nie byłbym najbardziej idealną osobą jako pierwszy reżyser, który to dostosuje. Ale tak nie było i czułem się z tym komfortowo ”.

Podchodząc do adaptacji jak układanka, twórca filmowy rozkoszował się złamanym, nieliniowym podejściem Baldwina, co pozwoliło mu hojnie poruszać scenami w swoim scenariuszu, eksperymentować ze zestawieniem, dopóki nie był zadowolony z przebiegu narracji. Dzięki temu eliminowanie elementów było mniej bolesne.

„Musieliśmy wyciąć wiele scen”, powiedział Jenkins, wymieniając niektóre z nich, w tym to, co opisał jako „naprawdę uroczą rozmowę o jedności czerni z brązem” z Tish (Kiki Layne) i Pedrocito (Diego Luna). Około 40 minut pracy nad filmem zostało przerwane, ale najtrudniejsza do usunięcia była śmierć ojca Fonny'ego (Stephan James) Frank (Michael Beach). „Pominięcie popełnienia przez Franka samobójstwa było naprawdę duże” - powiedział. „Nie mówimy, że tak się nie stało, po prostu nie mówimy ani nie pokazujemy, że tak się dzieje”.

Wystąpienie w powieści Baldwina ma znaczący wpływ, a Jenkins uważa, że ​​chociaż decyzja o jej wyeliminowaniu nie była łatwa, uznał, że jest to konieczne, biorąc pod uwagę historię, którą chciał opowiedzieć. „Podchodziłem do tego mentalnie, że w pewien sposób Frank popełnia samobójstwo, aby dziecko Tish i Fonny mogły się urodzić” - powiedział reżyser. „Dla mnie również znaczące było to, że w tym momencie filmu nie chciałem przedstawiać śmierci innego czarnego ojca, a Fonny już wyglądał, jakby zszedł z daleka, nawet gdy jego dziecko ma się urodzić . W szczególności nie chciałem, aby jakakolwiek wzmianka o śmierci Franka miała wpływ na to, co myślę, jest nadzieją, którą widzimy w narodzinach dziecka. Postanowiłem więc to zrobić, aby oczyścić ścieżkę scen, na których kończymy film. ”

nieścisłości rapu czeskiego

Drażni się, że odrzucone sceny zostaną uwzględnione jako dodatki do ewentualnego domowego wydania wideo „Beale Street” - powiedział Jenkins, choć zajęło mu to trochę czasu, ale jest dumny z ostatecznej wersji swojej adaptacji, ale dostrzega sezon nagród gadać wokół niego. Wspominając swoją nagrodę Oscara dla najlepszego filmu za film „Moonlight” w 2017 roku, powiedział: „Jak mógłbym oczekiwać, że coś takiego wydarzy się w następnym filmie? Mam na myśli dostosowanie „Beale Street” do mojej pełnej uwagi i mieć te inne rzeczy z tyłu głowy, na przykład, czy wygrałby Oscara, czy nie.

Dzięki filmom Baldwina o wysokim kaliberu w „I Am Not Your Murzyn”, a teraz „If Beale Street Could Talk”, twórca filmowy ma nadzieję, że rozpęd doprowadzi do innych adaptacji, a także do ponownego wprowadzenia późnego powieściopisarza i krytyka społecznego , szczególnie dla młodszych odbiorców. „To moja nadzieja, ponieważ myślę, że nie czytamy tyle, co kiedyś” - powiedział Jenkins. „I myślę, że te filmy mogą służyć jako naczynia, dzięki którym ludzie wracają do pisania Baldwina”.

„If Beale Street Could Talk” otwiera się 14 grudnia w kinach w Annapurna Pictures.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi