Oto książka Orangutana i chłopca z Bonda w „Dawn of the Planet of the Apes”

Większość rzeczy, które sztucznie wyewoluowały małpy i stale odcywilizowują ludzi w „Świcie planety małp” - terroryzm, żądza krwi i tak dalej - należą do instynktów zwierzęcych, ale jest jedna, bardziej pełna nadziei rzecz, którą mają wspólne: świetny gust w komiksach. Kiedy Alexander (Kodi Smit-McPhee), nastoletni chłopiec, który doznał traumy w wyniku najcięższej przemocy ludzkiej, i Maurice (Karin Konoval), kochający pokój orangutan, który pełni rolę nauczyciela wioski małp, muszą znaleźć sposób na odniesienie się do każdego inni robią to za pośrednictwem „Czarnej dziury” Charlesa Burnsa, 368-stronicowej powieści graficznej na temat wirusa przenoszonego drogą płciową, który powoduje, że ludzka młodzież mutuje się w groteskowe nowe formy. Reżyser Matt Reeves nigdy nie pokazuje nam żadnej z charakterystycznych dzieł Burnsa, ale okładka i kręgosłup są widoczne w wielu scenach, i w pewnym momencie Alexander odczytuje na głos niektóre z dialogów Burnsa. (Najwyraźniej brakuje w filmie sceny, w której Maurice nadaje człowiekowi zabawny wygląd i sygnalizuje: „Koleś, to trochę popsute”).



Dzięki naciskowi na nastoletnią dekadencję i strach seksualny „Czarna dziura” byłaby lepszym tematem do „Rezygnacji”, a nawet „Cloverfield” Reevesa; seksualny strach, temat, który Burns bada obecnie w swojej trylogii „X’ed Out”, nie odgrywa dużej roli w przyszłości „Dawn”. Ale późniejsze etapy „Czarnej dziury”, w których zmutowani nastolatkowie zasadniczo odnaleźli początki nowego społeczeństwa, współbrzmią ze schizmą „Dawn” między cywilizacją człowieka i małpy, a jej przedstawienie, choć złowieszcze, podmiejskiego stylu życia nastolatków może służyć jako doskonały ilustracja tego, co ludzkość straciła. Nastolatki małp Niebieskie oczy i Rakieta przechodzą młodzieńczy bunt, ale nie mają czasu, by siedzieć i zabijać komórki mózgowe dla zabawy. Nieumyślnie wskazuje też na to, czego brakuje w „Świcie”, co jest jakimkolwiek wyczuciem tego, o co poza swoim nagim przetrwaniem walczy niewielka grupa ludzi z filmu - chociaż można argumentować, że też o tym zapomnieli. . Zgodnie z ogólną zasadą, jeśli zamieścisz wyraźne odniesienie, powinno to być takie, które pasuje do tworzonego filmu i nie przypomina widzom wszystkich rzeczy, do których nie dotarłeś.

Burns rozmawiał z Philadelphia Inquirer o włączeniu „Black Hole” do „Dawn” - w zasadzie podpisał kartkę papieru wiele lat temu i zapomniał o tym wszystkim - a Kate Erbland z Film School Rejects wskazuje na 11-minutową „Black Hole” ”Adaptacja Rupera Sandersa„ Królewna Śnieżka i Łowca ”, która jest tak blisko wiecznie utkniętego w rozwoju projektu, trafiła na ekran.







Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi