Kompozytor „First Man” Justin Hurwitz jest prawdziwym muzykiem obsesyjnym w sercu filmów Damiena Chazelle

Justin Hurwitz



Daniel Bergeron

Damien Chazelle nigdy nie nakręcił filmu bez swojego kompozytora (i byłego współlokatora z college'u) Justina Hurwitz. Co więcej, można argumentować, że Chazelle nigdy nie nakręcił filmu, który w jakiś sposób nie był o Justin Hurwitz.



Pomysł ten jest nadal aktualny w jego poważnym, ale gwiaździstym, historycznym filmie biograficznym Neila Armstronga, intymnej epopei, której nie można powstrzymać na ekranach IMAX, na których zadebiutował w zeszłym tygodniu. Kolejna fascynująca opowieść o człowieku, który wpadł w uścisk własnych ambicji, First Man ”; może nie skupiać się na obsesyjnym muzyku - co w tym momencie wystarcza, aby uznać go za główne odejście dla jego reżysera - ale kręta podróż Armstronga z głębin smutku na powierzchnię Księżyca podkreśla jednak podpis Chazelle ’; powinowactwo do postaci, które pochłania jeden pomysł, często kosztem własnego dobra. I chociaż naturalne jest postrzeganie tych filmów jako wyolbrzymionych autoportretów młodego autora, kino jest medium współpracy, a najważniejszy współpracownik Chazelle - sam obsesyjny muzyk - może być jeszcze wyraźniejszym wcieleniem twórcy filmu rsquo; s bohaterowie.



Mając zaledwie 33 lata i już mając dwa Oscary w swoim imieniu (Najlepsza Oryginalna Partytura i Najlepsza Oryginalna Piosenka dla La La Land ”;), Hurwitz szybko stał się jednym z najbardziej błyskotliwych i ekscytujących kompozytorów w dzisiejszych filmach. W tym tempie moglibyśmy mówić o kolejnym Hansie Zimmerze lub Alexandre Desplat - rodzaju wirtuozu pokoleń, który mógłby stworzyć fortunę pisząc muzykę do następnej sagi Batmana i / lub pozostawić swój ślad, tworząc więzi z kilkoma epokami najsłynniejsi autorzy.



My nie jesteśmy Hurwitzem, który nie jest wielki w wielozadaniowości. Jego praca jest bezkompromisowa i wyczerpująca. W podobny sposób, w jaki Andrew Neiman starał się zrównoważyć bębnienie z życiem miłosnym, bohater filmu „La La Land” Sebastian Wilder (i jego przyjaciele) nie mógł pogodzić czystości jazzu z komercją muzyki pop, a Neil Armstrong musiał chodzić po Księżycu, zanim mógł znieść myśl o zrobieniu czegokolwiek innego, w Hurwitz chodzi o zbliżającą się misję.

Jest dobry powód, dla którego on i Chazelle byli tak szybkimi przyjaciółmi i dlaczego oboje czuli, że musieli całkowicie zrezygnować ze swojego zespołu uniwersyteckiego, aby móc pracować nad filmami w pełnym wymiarze godzin. Podobnie istnieje dobry powód, dla którego La La Land ”; była pierwszą partyturą, którą napisał Hurwitz po „Whiplash” i „rdquo; i dlaczego “; First Man ”; jest jedynym wynikiem, jaki napisał od tego czasu. Ten dorobek jest prawie niespotykany wśród najlepszych kompozytorów Hollywood (Zimmer pracuje nad około trzema filmami rocznie, podczas gdy Desplat żongluje znacznie więcej), ale działa dla niego.

‘ To właśnie taki jaki jestem, ”; Hurwitz powiedział w wywiadzie w rzadkim momencie ciszy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu. ‘ Jestem bardzo, bardzo obsesyjny i cokolwiek robię, oddaję się temu, nawet ze szkodą dla wszystkich innych rzeczy w moim życiu. ”; Zapytany, czy mógłby owinąć głowę wokół płodności swoich rówieśników, Hurwitz oparł się wygodnie w hotelowej kanapie w holu i wziął głęboki oddech. “; Szczerze mówiąc, nie wiem - powiedział. „Podziwiam, jak wydajni są niektórzy ludzie. Ze względu na mój sposób pracy i ilość czasu, która wydaje mi się, że potrzebuję, nie lubię czuć, że jest to ostateczny termin. Dlatego zaczynam od filmu, gdy jest on w fazie rozwoju lub produkcji. Potrzebuję dosłownie miesięcy na początku procesu, kiedy mogę po prostu usiąść przy pianinie i szukać melodii. ”;



zakończenie terroru

Hurwitz zaczął myśleć o First Man ”; jeszcze zanim zaczął pracę nad grą & La La Land ”; w 2014 roku - ukończył finalny miks filmu mniej niż 72 godziny przed jego światową premierą na festiwalu w Wenecji w 2018 roku. Nawet po tak długim czasie wciąż udało mu się to tylko przez skórę zębów. “; Nie było marginesu błędu, ”; - powiedział Hurwitz, a jego oczy wciąż były niewyraźne po długich nocach w studiu i późniejszych festiwalowych podróżach. “; W pewnym momencie mówiono nawet o przejrzeniu niedokończonego miksu, a następnie wróceniu za Wenecją i Telluride, aby zrobić to dobrze, ale ostatecznie udało się to zrobić. ”;

Rezultat, jak odkrywają teraz widzowie, jest jednym z najbardziej złożonych, majestatycznych i emocjonalnie przejrzystych zapisów filmowych w najnowszej pamięci. Jest to również potwierdzenie, że La La Land ”; nie było błysku na patelni, a ta - idąc naprzód - muzyka Hurwitz powinna być tak samo ważnym wydarzeniem, jak filmy Chazelle, dla których je komponuje.

Oczywiście te dwie rzeczy są w dużej mierze nierozerwalne. Podczas gdy wielu filmowców myśli o muzyce jako o ozdobach, które należy nakładać na wierzch obrazu podczas postprodukcji, Chazelle piecze dźwięk bezpośrednio w podstawie swoich opowieści, tak jakby partytura i scenariusz to połączone bliźniaki, które żyją lub umierają na siłę jednego uderzenia serca. ‘ To jeden z powodów, dla których uwielbiam pracować z Damienem ”; Hurwitz powiedział: „ponieważ chce, aby muzyka była głosem w jego filmach, a to pozwala mi czuć się, jakbym był także gawędziarzem.”

Uzbrojony w obopólne założenie, że on i Chazelle będą współpracować przy każdym filmie, Hurwitz wiedział, że będzie musiał uruchomić silniki, gdy tylko 'First Man ”; zaczął nabierać kształtu. Pracę nad filmem rozpoczął w pełnym wymiarze godzin w marcu 2017 r., Zaledwie kilka dni po zdobyciu pierwszego Oscara. Od samego początku projekt był nowym odważnym wyzwaniem. & Damd powiedział mi od razu, że musi brzmieć zupełnie inaczej niż wszystko, co zrobiliśmy wcześniej, ”; powiedział i uśmiechnął się. “; Oczywiście nie było jazzu. Przez cały czas, gdy zespół był w Atlancie, przygotowując, a potem strzelając, wróciłem do domu, próbując komponować tematy. Zaczęliśmy tak, jak zawsze, czyli po prostu komponuję na fortepianie i wysyłam tony i tony i mnóstwo demonstracji do Damiena. ‘ Co powiesz na to '>



Hurwitz, który wiedział, że Chazelle nie może zacząć kręcić, dopóki nie będzie miał głównego tematu i drugiego riffu, kierował się jedną zasadą: żal Armstronga musiał czuć się jak coś, co wykracza poza jego ziemskie życie. ”; Właśnie wtedy Chazelle zasugerowała tamto. “; Chcieliśmy użyć niektórych elementów spacier, nawet w bardziej intymnych, ziemskich sygnałach, ”; Hurwitz powiedział: „a tamto jest po prostu świetnym skrzyżowaniem technologii i ludzkości”.

emmy in memoriam

Po wykrojeniu podstawowego szkieletu motywu na fortepianie (smutny, ale transcendentny walc, który później został przydzielony do harfy), trafił do wyścigów na tamminie. Hurwitz obejrzał wiele samouczków na YouTube. “; Studiowałem wiele filmów o syntezatorach modułowych, ”; kompozytor zapamiętał i jak to działa, aby połączyć wszystkie kable. Dostałem wiązkę metalu do mojego mieszkania i właśnie zacząłem je nagrywać. Nagrałem również inne elementy, takie jak woda i ogień, a następnie skomponowałem je w dźwięk, który zamieniłem w instrument i wykorzystałem w całym filmie. Damien prawdopodobnie miał na myśli sekwencję Księżyca, kiedy kazał mi sprawdzić tammin, ale słychać to niemal w każdej pamięci. ”;

Bolesna grzechotka instrumentu znajduje się z przodu i na środku w chwilach po jednym wielkim skoku Armstronga dla ludzkości, ale również szlocha w tle utworu, który po raz pierwszy ustanawia małżeństwo Armstronga z jego żoną Janet, niczym echo z głębi dziura w ich sercach. “; Brzmi jak ludzki głos, więc naprawdę możesz z nim prawie płakać i płakać z nim, ”; Powiedział Hurwitz. “; Wszystko jest tak elastyczne na tamminie, więc zawsze ślizgasz się i zginasz w nuty. Jest ludzki, a nie jednocześnie, więc nic dziwnego, że instrument stał się symbolem starych filmów science fiction. Ale tamto nie pomogło Hurwitzowi połączyć się z kosmicznymi odyseami; pozwoliło mu również się od nich odsunąć. “; Zdecydowanie chcieliśmy uniknąć pewnych tropów, wśród których najważniejszym był chór anielskich głosów - powiedział. „Wokalny element tamminu pozwolił nam osiągnąć podobny efekt w inny sposób. ”;

Jeśli większość z First Man ”; konsekwentnie brzmi inaczej niż można się spodziewać po filmie o triumfach i tragediach wyścigu kosmicznego, ale nie dlatego, że Chazelle i Hurwitz po prostu próbowali się pochwalić lub oznaczyć swoje terytorium. Wręcz przeciwnie, obaj współpracownicy uważali za istotne, aby muzyka była przeciwna gatunkowym i narracyjnym oczekiwaniom, aby utrzymać koncentrację na stanie emocjonalnym Armstronga podczas jego spektakularnej podróży.

“; W wielu filmach ”; Hurwitz powiedział: sekwencje wystrzeliwujące i sekwencje kosmiczne są triumfujące i chwalebne, ponieważ zastanawiają się nad osiągnięciem tego wszystkiego. Damien chciał uznać to uczucie osiągnięcia, ale także użyć go jako okna do żalu pod powierzchnią. ”Gdy rakieta Apollo 11 wystartuje, jest przenoszona przez wielką orkiestrę,„ ale spoczywa na szczycie 100 utworów syntezatora - powiedział Hurwitz. „W muzyce jest tyle niepokoju i bólu z powodu wszystkiego, przez co Neil przeszedł do tego momentu, a także z powodu wszystkiego, co pozostawia w tyle i faktu, że może nigdy więcej nie zobaczy swojej rodziny. Robi to dla całego świata, ale jest taki sam na wiele sposobów.



Czasami wydaje się, że Hurwitz jest jedynym towarzyszem Armstronga. Nigdzie w filmie jego partytura nie jest bardziej obecna niż w sekwencji lądowania na Księżycu, bez tchu crescendo, która uosabia synestezjalne podejście Chazelle do kinowego dźwięku; partytura jest tak całkowicie związana z obrazem, że wydaje się, jakbyś oglądał muzykę. “; Damien naprawdę chciał napędzać tę sekwencję muzyką, ”; Hurwitz powiedział: „i to jest tak odważny wybór, aby partytura działała w ten sposób, ponieważ wielu filmowców prawdopodobnie sprzyjałoby projektowaniu dźwięku lub sprawiłoby, że partytura była odczuwalna, ale nie słyszana.” W przypadku współpracy Chazelle / Hurwitz wynik jest następujący nigdy czułem się, ale nie słyszałem.

“; Ta wskazówka pochodzi z makiety, którą zrobiłem ponad rok temu, ”; Powiedział Hurwitz. “; Było to coś, czego chciał Damien, zanim nakręci film. Może to dlatego, że powstaliśmy z tworzenia musicali, ale uwielbia wiedzieć z góry, jaka będzie muzyka. Reżyser napisał scenariusz do sekwencji, a muzyka była odtwarzana na planie. „Oczywiście z czasem poprawiałem muzykę, ale Damien i [redaktor Tom Cross] wycięli sekwencję wokół tej wskazówki” - powiedział Hurwitz. „A potem, przechodząc od makiety do właściwej aranżacji, musiałem przenosić różne rzeczy w oparciu o to, co zrobili ze zdjęciem. Dopasowujemy nasze części filmu do siebie nawzajem, a ta symbioza jest tym, co uwielbiam w naszym procesie. ”;

Bez względu na to, jak bardzo był zmęczony, Hurwitz wydawał się ożywiony, dyskutując o holistycznej naturze postprodukcji filmu oraz o tym, w jaki sposób wszyscy mogli współpracować pod jednym dachem. Biuro Hurwitz na działce Universal dzieliło drzwi z redakcją Chazelle. „Dają mi scenę, a ja oddaję im muzykę” - powiedział Hurwitz. „Naprawdę mogliśmy zobaczyć pracę wszystkich i upewnić się, że cały zespół był zsynchronizowany. ”; Przykład: bliskość Hurwitz'a od projektanta dźwięku Lee Ai-linga pozwoliła mu zanotować określone częstotliwości zastosowane w sekwencji uruchamiania Apollo 11 i upewnić się, że jego niskie dźwięki nie zostały zanegowane przez te perkusyjne dźwięki.

Nie trzeba dodawać, że było to wyzwanie, któremu Hurwitz nie napotkał w mniejszych filmach, takich jak „Whiplash”; budżet w wysokości 60 000 USD dla faceta i Madeline na ławce w parku, ”; Debiut Chazelle w 2009 roku może nawet nie obejmować popołudnia z 90-częściowym „First Man ”; orkiestra, którą prowadził Hurwitz. To była tylko kolejna część procesu dla kogoś, kto, jak sam mówi, chce całkowicie oddać się, całkowicie na film. Chcę być przy tym wszystkim. Damien chce, żebym tam był. ”;

Jeśli praca wyłącznie z Chazelle oznacza, że ​​Hurwitz będzie mógł wydawać nowy wynik co dwa lata, to mu odpowiada. “; Lubię tempo, ”; powiedział. „ Trudno byłoby mi znaleźć rodzaj połączenia, które mam z Damienem, więc jestem bardzo zaniepokojony. ”Nie jest przeciwny spowolnieniu - we właściwym kontekście. „Może mógłbym spróbować to sprowadzić raz do roku, gdybym znalazł innego twórcę filmowego, ale„ First Man ’; spędziłem półtora roku w pełnym wymiarze czasu pracy, a ja nie chciałbym robić nic mniejszego niż to ”- powiedział. „Najważniejsze dla mnie jest to, że chcę spojrzeć wstecz i poczuć się, jakbym oddał wszystko, co mam. ”;



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi