„Dead Freight”: „Breaking Bad” i jego traktowanie dzieci w tarapatach

Nie ma mowy, żeby praca w pociągu w „Dead Freight”, zeszłorocznego odcinka „Breaking Bad”, przebiegła zgodnie z planem. Nic w serialu nigdy nie idzie tak, jak zaplanowano, a gdy Todd (Jesse Plemons), pracownik Vaminos Pest, z podziwem powiedział pretensjom Waltowi (Bryan Cranston) i Jesse'owi (Aaron Paul), że „Wy wszyscy pomyśleliście o wszystkim”, sytuacja była absolutnie skazana na jakoś srać. Jest taki pomysł, gdy naszkicowali go na papierze, a potem dzieje się to w nieprzewidywalnym świecie, a jeśli będziesz miał szczęście, ci dwaj będą mniej więcej do siebie podobni. Walt, Jesse i Mike (Jonathan Banks) poradzili sobie, pomimo tego, że przeszkody na torze zostały usunięte przed terminem, całkiem blisko tego, co zamierzali pisząc.



Poza tym martwym dzieckiem.

Mam dwa umysły, jeśli chodzi o to, jak „Breaking Bad” wykorzystuje zagrożenie dla dzieci jako emocjonalny taran, którego najwyższy sprzęt pod względem strasznych konsekwencji. Jest skuteczny - oczywiście, że jest brutalny - ale jest to również studnia, do której serial dość często się zdarza, od zaniedbanego potomstwa dwóch uzależnionych w „Peekaboo” po niewidzialnego właściciela pluszowego misia pływającego w basenie Walta po zderzeniu samolotu w drugim sezonie, od 11- roczny gang rekrutuje Tomasa, aby Brock został otruty w ramach planu Walta, aby przywrócić Jessego do jego boku.

Jak dobrze wie Steven Spielberg, groźba wyrządzenia krzywdy dziecku jest łatwym skrótem do emocjonalnych wysokich stawek, ale może też potencjalnie manipulować jak diabli, bezwstydne naciskanie przycisków. Z drugiej strony, użycie dzieci, niezaprzeczalnych, bezbronnych niewinnych jako stand-ins dla mas tuż za kamerą, na które wpływ mają działania Walta, sprawia, że ​​wszelkie racjonalizacje ze strony postaci są właśnie takie. Nigdy nie tylko ludzie, którzy decydują się na stosowanie metamorfozy, stają się podstawą firmy.

W pewnym sensie „Breaking Bad” dotyczy angażowania i obalania idei dzieci jako rzeczy nietykalnych, które wszyscy mogą zgodzić się na ochronę, a przynajmniej idei tego, co oznacza ta ochrona. Niektóre z najgorszych lub najbardziej godnych pożałowania zachowań serialu polegały na zapewnieniu schronienia i opieki nad dziećmi, co stanowi teoretyczny pozytyw, który przede wszystkim doprowadził do zejścia Walta do produkcji metek i przemocy ze względu na jego rodzinę, jak chętnie podkreśla, swoją rodzinę .

Skyler (Anna Gunn) została uwięziona - „Nie jestem twoją żoną, jestem twoją zakładniczką” - mówi Waltowi w tym odcinku - z powodu pragnienia powstrzymania Waltera Jr. od odkrycia, że ​​jego tata jest przestępcą. Nawet Mike gromadził pieniądze na tym koncie na Kajmanach pod nazwiskiem swojej wnuczki, choć kiedy miał okazję rzucić się na nią, aby zaoszczędzić trochę gotówki, nadal uważał, że lepiej odejść.

A okropna Lydia (Laura Fraser) powiedziała Mike'owi w „Madrigal”, że wolałaby, aby jej młoda córka odnalazła swoje zamordowane ciało, niż być może pomyślała, że ​​matka ją porzuciła - bez względu na historię Lidii i mnóstwo oczywistych problemów, jest w tym sentyment własne wypaczone zainteresowania, a nie wszystko, co mogłoby być dla dobra małej dziewczynki. W tym odcinku Lydia opowiada o grozie, jaką jest możliwość, że jej „córka wychowała się w jakimś okropnym domu grupy”, tak jakby gdyby do tego doszło, lepiej by była po prostu martwa. Spektakl ma niezwykłą zdolność do wychowywania dzieci, przynajmniej jeśli chodzi o Walta i Lidię, w swoim sercu wygląda na samolubny akt, zwierciadło, w którym postacie te widzą tylko siebie i swoją potrzebę kochania.

Więc bezimienny chłopiec, którego widzimy, jedzie swoim rowerem na pustynię i zbiera tarantulę w zimnym, otwartym terenie, ma nieszczęście spotkać Drużynę Vamanos Pest, gdy kończą swój czyn, taki, który musiał pozostać tajemnicą, aby dla nich aby zachować życie facetów w pociągu. Todd strzela do niego (a jest coś szczególnie brutalnego w widzeniu Landry'ego z „Friday Night Lights” bez wahania zabijającego dziecko), ponieważ powiedziano mu, że nikt nie może wiedzieć o tym, co się wydarzyło, i dlatego, że chce udowodnić, że jest cennym członkiem załogi. Podczas gdy impuls Jessego polegał na próbie powstrzymania go, gdyby Todd tego nie zrobił, ktoś inny musiałby - być może Mike, a może Walt, ponieważ cały ich nieudolny plan koncentrował się na tym, aby pozostać nieodkrytym, i zbyt łatwo jest zobaczyć, jak to zrobić. sytuacja mogła przerodzić się w porwanie, przedłużający się spór o dalsze działania i jeszcze bardziej boleśnie zaplanowane morderstwo - Gale razy tysiąc.

„Dead Freight”, który był reżyserskim debiutem pisarza / producenta serialu George'a Mastrasa, był najsłabszym z tego, co do tej pory było bardzo mocnym sezonem. Napad pociągu, choć ekscytujący, poszedł również znacznie płynniej niż jest to charakterystyczne dla Walta i Jessego, nawet z pomocą Mike'a. To głupcy, a nie przestępcy, którzy potrafią tak łatwo zapoznać się z działaniem samochodu-czołgu, a całe przedsięwzięcie brzmiało trochę fałszywie.

Ale to martwe dziecko obiecuje, że w serii pojawi się świat zawiłych komplikacji, kolejna symboliczna ofiara na ołtarzu branży narkotykowej i taka, która mogłaby potencjalnie odciągnąć Jessego. I jak widzieliśmy ponownie w tym odcinku, jest on niezbędnym czynnikiem stabilizującym dla Walta i Mike'a do współpracy - muszą go zatrzymać, ale ma najmniejszy powód, by zostać i wcale mu się to nie spodoba.



Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi