Zwiastun „Cunningham”: praca kultowego choreografa ożywa w dynamicznym dokumencie 3D

„Cunningham”

Zdjęcia Magnolia

Legendarna choreografka tańca współczesnego, Pina Bausch, zapowiedziała swoją amerykańską współczesną Merce Cunningham w kilku niezwiązanych z tańcem obszarach: chwalona niemiecka artystka zmarła zaledwie kilka tygodni wcześniej niż Cunningham w 2009 roku, a jej praca zainspirowała oszałamiający film 3D osiem lat przed filmem Cunninghama został potraktowany tak samo jak filmowiec. Trudno wyobrazić sobie bardziej pasującą podwójną funkcję niż „Pina” Wima Wendersa i „Cunningham” Alli Kovgan, para filmów dokumentalnych 3D, które ożywiają życie i kunszt dwóch ikon współczesnego tańca współczesnymi środkami.

Film Kovgan, podobnie jak „Pina”, stara się przełożyć magię pracy Cunninghama na duży ekran za pomocą technologii 3D i szeregu kluczowych materiałów archiwalnych. Podobnie jak Bausch i wielu oddanych studentów, których porzuciła, „Cunningham” zmierza się z pytaniem o dziedzictwo choreografa i mogą faktycznie pozostają tego rodzaju pracą, która może być tak dosłownie ulotna. Choreograf z pewnością jest twórcą, ale kiedy robią coś tak efemerycznego jak taniec - nie obrazu, filmu czy rzeźby, czegoś, co można utrzymać - co dzieje się z ich dziedzictwem? To skomplikowane pytanie i jeden z głównych etapów „Cunningham”, który pomaga rozpakować własne myślenie choreografa o tym, jak zachować własną spuściznę.

Zgodnie z oficjalnym streszczeniem filmu „splata filozofie i historie Merce'a, tworząc fascynującą podróż do jego innowacyjnego dzieła” i jest „zapierającą dech w piersiach eksplozją tańca, muzyki i niespotykanym dotąd materiałem archiwalnym”. „Cunningham” to przede wszystkim dotyczył najbardziej owocnych lat pracy choreografa, od 1944 do 1972 r., ale obejmuje także ostatnie pokolenie Merce Cunningham Dance Company wykonujące niektóre z jego charakterystycznych dzieł podczas nowych występów. Film, często osadzony w pomysłowych lokalizacjach, takich jak tunele kolejowe i dachy wieżowców, przemawia za ciągłością Cunninghama, nawet w świecie, w którym już go nie ma.

Film miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto na początku tego miesiąca, a teraz przygotowuje się do premiery w połowie grudnia, tego rodzaju randki, które mogą po prostu zakraść się do wyścigu Oscara. I tak, „Pina” również, odpowiednio, zasłużyła na swoje własne Oscara.

Sprawdź pierwszy zwiastun „Cunningham” wyłącznie na IndieWire, poniżej. Magnolia Pictures wypuści film w kinach w piątek 13 grudnia.

Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi