Berlin Review: Dlaczego krótsza wersja „Nymphomaniac Tom I” jest lepsza niż Lars Von Trier w reżyserii

Bez względu na to, jak wysoki pułap Lars Von Trier wcześniej zbudował na swoją skalę kontrowersji, projekt taki jak „Nimfomanka” zawsze go zniszczył. Słowo “; pornografia ”; był swobodnie bandażowany przed premierą filmu. Powiedziano nam, że Joe Charlotte Gainsbourg ma opowiedzieć o swoim życiu z cielesnym uzależnieniem od mózgowego, bezpłciowego Stellana Skarsgarda w serii ośmiu rozdziałów. Film obiecał epizodyczną kronikę o epickich proporcjach, w której sceny seksu miały być nie tylko jawne, ale także niesymulowane. Ale teraz wiemy prawdę: film nie był wyśmienitym produktem sugerowanym przez marketingowy szum.



Mimo to, napędzany prowokacyjną kampanią, „Nimfomanka” została zapobiegawczo zbudowana jako samolubna ekstrawagancja seksualna (błędne przekonanie, że wiele recenzji, w tym własne Indiewire, ostatecznie zostało obalonych). Kiedy jego niesamowity pięciogodzinny bieg został skrócony, a następnie podzielony na mniej więcej równe części - grając osobno w teatrach na całym świecie - powszechnie przyjęto, że cenzurowany materiał najprawdopodobniej zawierał więcej scen erotycznych. Jednak prawda o odcinku reżysera została ujawniona publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w niedzielę i nie jest aż tak ekscytująca, jak się wydaje: skrócenie „Nymphomaniac” (przynajmniej pierwszej połowy) wydaje się mieć więcej do zrobić z usprawnieniem nieporęcznego korpusu niż jakakolwiek próba dystrybutora pozbawiająca społeczeństwo dodatkowych graficznych pieniędzy.

To nie znaczy, że dłuższa wersja nie oferuje sprawiedliwego udziału w nadmiarze seksu. Ale to raczej niewielkie rozszerzenia niż sceny hurtowe. Na przykład: Scena kolejowa w „The Complete Angle” - w której Joe i jej przyjaciółka rywalizują o liczbę facetów, których mogą uwieść w ograniczonym czasie - zawiera około dwóch dodatkowych sekund penetracji pochwy i daje lub bierze kolejną garść (czy kęs?) seksu oralnego. W rzeczywistości większość seksualnych spotkań Joe ma kilka dodatkowych ramek, a także kilka hojnych zbliżeń. Posyp jeszcze kilka soków cielesnych, a zasadniczo pokryłeś zakres rzekomej „kontrowersyjnej” zawartości dodatkowej oferowanej przez reżysera.



Brak cięć jest w rzeczywistości najbardziej zauważalny w rozdziale „Delirium”, w którym ojciec Joe’a, wcielony przez Christiana Slatera, stopniowo zbliża się do śmierci w szpitalnym łóżku, a jego sporadyczne gwałtowne zamieszanie tworzy emocjonalne obciążenie dla jego wspierającej córki . W filmie tak radykalnym w części sekwencja ta była prawdopodobnie jedną z najmniej inspirujących części krótszej wersji, a pogarsza ją jedynie brak powściągliwości i oszczędności typowy dla wielu produkcji Von Triera. Ma to podobnie męczący wpływ na początkowe momenty filmu, ponieważ Seligman Skarsgarda stale powstrzymuje konto Joe, aby zagłębić się w jego wątłe, ale co prawda raczej zabawne porównanie między wędkarstwem muchowym a seksem. Jeśli jego uporczywe przerwy są kluczowe dla mrocznego, humorystycznego tonu rozdziału, to mimo wszystko przedłużają swoje powitanie w rozszerzonej formie.



Różnorodność zdjęć, materiałów archiwalnych i innych rysunków, które przenikają różne racjonalizacje Seligmana, jest tu również liczniejsza. Chociaż są one częścią zabawy w hiper-stylizowanym podejściu von Triera, niektóre z jego oryginalnych wtrąceń mogą pomóc, ale czują się całkowicie zbędne (patrzę na ciebie, dziwne czarno-białe ziarniste ujęcia Odyna wiszące na drzewie ). Z drugiej strony, scena taka jak ostatni rozdział „Little Organ School”, która opiera się na urządzeniu z podzielonym ekranem, który przekazuje harmonię różnych partnerów seksualnych w umyśle Joe, korzysta z tego, że nie jest wypełniona dziurami. Jego krótsza wersja wciąż oferowała jedno z bardziej zaskakujących doświadczeń filmu, ale brakuje mu wewnętrznego rytmu niezakłóconego cięcia.

Wstępne oświadczenie, że „nimfomanka” ucierpi na edycji gilotyny, a także fakt, że jej bezgłowe zwłoki miały być uważane za „niezatwierdzone przez Larsa Von Triera”, sugerowały, że większość widzów otrzyma jedynie rozcieńczoną wersję softcore swojego dzieła. Prawda jest taka, że ​​krótsza wersja jest płynniejsza, bardziej skoncentrowana i celowa w walce z często dłuższą wersją, a jej szorstka nieudolność została odrzucona dla maksymalnej oszczędności. Nie oznacza to wcale, że odbiorcy powinni powstrzymać się od szukania cięcia Von Triera, jeśli tego pragną, ale zdecydowanie zachęcam wszystkich potencjalnych widzów do skupienia uwagi na czymś, co moim zdaniem jest nieco mocniejszą krótką wersją.

Przeczytaj więcej reakcji na „Nymphomaniac” z sieci Criticwire.





Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi