9 niezbędnych animowanych filmów niezależnych

„The Triplets of Belleville” (Sylvain Chomet, 2003)


Arcydzieło Sylvaina Chometa w 2003 roku było międzynarodową koprodukcją między Francją, Wielką Brytanią, Belgią i Kanadą, a każda kultura zyskała swój szacunek w tej cudownie teksturowanej przygodzie o starszej kobiecie dążącej do odnalezienia porwanego wnuka za pomocą jego wierny pies i trzech śpiewaków w sali koncertowej, których poznała w surrealistycznym mieście Belleville. Hijinks obfituje w lewo i prawo, ponieważ film tworzy swój własny, niepowtarzalny i uniwersalny język, zastępując większość dialogu muzyką i pantomimią. Rezultatem jest prężna animowana przygoda, która wiele zawdzięcza szalonemu rytmowi Bustera Keatona i patosowi Charliego Chaplina, animowanego jak złocisty rysunek sobotniego poranka za pośrednictwem Ralpha Steadmana i E. C. Segara. Nic dziwnego, że był to przełom w Cannes i zdobył nominację do Oscara za najlepszy film animowany.





„To taki piękny dzień” (Don Hertzfeld, 2012)


Genialny animator Don Hertzfeld zrobił karierę z filmów opartych na zaskakującym zestawieniu formy i treści, a „To taki piękny dzień” równie dobrze może być jego dziełem magnum. 62-minutowa fabuła zbudowana z trzech nagradzanych filmów krótkometrażowych zrealizowanych przez Hertzfelda w latach 2006–2011 - „Wszystko będzie dobrze”, „Jestem z ciebie dumny” i „To taki piękny dzień” - film wykorzystuje podstawowe rysunki i trzymaj postacie, wszystkie animowane na kliszy 35 mm za pomocą efektów w aparacie, aby odkryć ważne tematy pamięci i egzystencjalizmu. Główny bohater, Bill, drocznie przechodzi przez przyziemne ruchy swojego życia, a Hertzfeld prowadzi nas przez swoją coraz bardziej ponurą egzystencję z mrocznymi komediowymi anegdotami i absurdalnymi wizjami. Z pewnością nie jest to dla dzieci, ale dorośli znajdą wiele do przemyślenia w filmie animowanym, który pasuje do najlepszych Charliego Kaufmana.



„Shaun the Sheep Movie” (Richard Starzak i Mark Burton, 2015)


Po tym, jak zagrał w 130 odcinkach swojego programu telewizyjnego, Owca Shaun odniosła udany i biczowy skok na duży ekran na początku tego roku, nawet jeśli jego kasowe hity nie dorównały uznanym szczytom jego krytycznego odbioru. W tej szalonej przygodzie Shaun i jego stado udają się do dużego miasta, aby uratować ukochanego rolnika, a talent Aardmana Animacji do wizualnego opowiadania historii nigdy nie był silniejszy. Wykorzystując hojnie popkulturowe odniesienia, w tym ukłon tak zróżnicowany, jak „Taksówkarz”, The Beatles i Hannibal Lecter, film czerpie także korzyści z nieskończenie giętkich twarzy swoich bohaterów oraz pomysłowych gagów, które nieustannie bawią się z otaczającym krajobrazem ( Trochę w zwiastunach filmu, w których widzimy stado pozujące i pozornie wtapiające się w krajową reklamę, jest jedną z najlepszych w filmie), by opowiedzieć przerażająco uroczą historię. Film ma zaledwie 85 minut, a film mija szybko; to ciepła i zabawna funkcja, która potwierdza wartość wysokiej jakości grafiki i dbałości o szczegóły.





do zakończenia lasu

„Chico & Rita” (Fernando Trueba, Javier Mariscal, Tono Errando, 2011)


Niewiele filmów animowanych lub akcji na żywo jest tak żywych i czarujących jak „Chico & Rita”, hiszpańsko-amerykańska hybryda, która znajduje duet muzyczny podróżujący po świecie na przełomie lat 40. i 50., od Hawany po Nowy Jork, Las Vegas, Los Angeles i Paryż. Film, opowiadany przez retrospekcję, gdy butnik pamięta swoje życie podczas słuchania piosenki w radiu, kronika wzlotów i upadków jej tytułowych postaci, którzy zakochują się na Kubie, tworząc więź zakorzenioną w muzyce. Ich sukces styka ich z garstką kolorowych postaci i międzynarodowych gatunków muzycznych, choć standardy społeczne, niepokoje polityczne i osobiste oczekiwania powoli odbijają się na ich żniwach. Pomimo wspaniałej animacji, „Chico & Rita” zachowuje realizm historyczny, ale niewiele filmów tego gatunku odważyło się kiedykolwiek dotknąć. Muzyka może przyciągać uwagę najmłodszych, ale jej polityczne podteksty przemawiają bezpośrednio do dorosłych, dzięki czemu „Chico & Rita” jest duchowym kuzynem klasyków Studio Ghibli.



„Persepolis” (Marjane Satrapi i Vincent Paronnaud, 2007)


Równie zabawne i rozdzierające serce „Persepolis” maluje niezapomniany portret silnej, kreatywnej, niezależnej kobiety w obliczu represji. Oparta na uznanej powieści graficznej Marjane Satrapi o tym samym tytule „Persepolis” jest pod wieloma względami tradycyjną opowieścią o dojrzewaniu, wstrząsająco osadzoną w skrajnym kontekście społecznie i politycznie uciskającego społeczeństwa. Ożywiona animowana autobiografia Satrapi kronika życia jej młodszej jaźni dorastającej w Teheranie po rewolucji irańskiej. Choć „Persepolis” jest niewątpliwie filmem o charakterze politycznym, jest dostępny i daje spore dawki humoru dzięki sprytnemu i żywemu projektowi graficznemu. Pozornie równie obca tej radykalnej niesprawiedliwości jak widz, Marjane staje się pełnomocnikiem, gdy walczy o swoją tożsamość polityczną, płciową i artystyczną. Odseparowana zarówno od rodziny, jak i od narodu, młoda Marjane pozostaje nieustraszona i szczera przez cały czas, gdy pogodzi się ze zmianami politycznymi w Iranie.



„Sita Sings the Blues” (Nina Paley, 2008)


Uczta wizualna i filozoficzne pogodzenie muzyki, tańca i kultury. „Sita Sings the Blues” odkrywa, że ​​amerykańska artystka Nina Paley adaptuje i eksploruje Ramajanę, epicki poemat sanskrycki, który reprezentuje jedno z dwóch wielkich dzieł literatury indyjskiej. Paley nie tylko ożywia historię wiersza - wykorzystuje styl obrazów Rajput, aby odtworzyć podróż Ramy, księcia na wygnaniu, i Sity, jego uprowadzonej żony - komentuje ją, wprowadzając trzy różne wątki. Jedna z nich zawiera grecki refren w postaci trzech lalek bocznych, które omawiają wrażenia z tekstu, a druga wzmacnia rezonans opowieści, aktualizując wydarzenia do współczesnej osi czasu i wykorzystując nowoczesną grafikę komputerową Squigglevision. Ostatni wątek wykorzystuje animowaną grafikę wektorową do tworzenia muzycznych występów Sity, które modyfikują oryginalny tekst, zapewniając jej większą ekspresję i pewność siebie. Oddając władzę Sicie i przekazując własną historię, Paley zmienia „Sita Sings the Blues” w radykalną redefinicję świętego dzieła. Jest tak imponujący, jak genialny.



wojna planety strumienia małp

„Grave of the Fireflies” (Isao Takahata, 1988)


Ponieważ każdy film Studio Ghibli zasługuje na uznanie na tej liście, pomyśleliśmy, że w Stanach Zjednoczonych wyróżnimy jeden z jego bardziej pomijanych tytułów. „Grave of the Fireflies” w reżyserii współzałożyciela firmy Isao Takahata wykorzystuje olśniewający styl animacji studia do odkrywania wstrząsającej antywojennej historii, która okazałaby się zbyt ponura, gdyby była to akcja na żywo. Wspomniany w retrospekcji film opowiada o trudach Setuko i Seity w rozdartej wojną Japonii. Po tym, jak ich rodzinne miasto Kobe zostało zbombardowane przez wojska amerykańskie, oboje są zmuszeni zamieszkać z ciotką i walczyć o to, by związać koniec z końcem. Dla dwojga rodzeństwa nic nie przychodzi łatwo, a ich szanse wciąż rosną i powoli ulegają. „Świetliki” to chyba najbardziej niszczycielski film animowany, jaki kiedykolwiek powstał, i stanowi potężne oświadczenie o tym, w jaki sposób wojna uniemożliwia krajom ochronę własnych obywateli.



„The Painting” (Jean-François Laguionie, 2011)


Niewiele filmów wykorzystuje sam gatunek animacji do celów opowiadania historii tak zręcznych, jak pomysłowe „Malarstwo” Jeana-François Laguionie. Film osadzony jest w społeczeństwie złożonym z trzech różnych klas, każda stylizowana zgodnie z ich statusem ekonomicznym i społecznym: Allduns są w pełni urzeczywistnioną i kolorową populacją, która mieszka w pięknym pałacowym pałacu, Halfies mieszkają w ogrodzie poniżej i nie mają wizualnego talentu, a Sketchies mieszkają na dole, po prostu wyrzuceni wygnańcy, na których poluje elita. Po tym, jak wszechmogący Malarz pozostawia młodą kobietę niedokończoną, wybuchają konflikty między społecznościami, powodując, że trzech przyjaciół wyrusza na epicką wyprawę, aby znaleźć twórcę i nakłonić go do zakończenia pracy. Wykorzystując animację do zdemaskowania tematów różnorodności, praw obywatelskich i duchowości, „The Painting” stanowi mocne uderzenie tematyczne dzięki czystemu użyciu medium, dzięki czemu jest arcydziełem, które żyje i umiera dzięki swemu wizualnemu cudowi.



„A Cat in Paris” (Jean-Loup Felicioli i Alain Gagnol, 2010)


Mroczny francuski thriller w przebraniu rodzinnego animowanego kapara „Kot w Paryżu” to mistrzowska klasa przełączników tonalnych, poruszających się na fali niebezpieczeństw i huczącej slapstick. Film koncentruje się na trzech postaciach: Nico, złodzieju klejnotów; Zoe, młoda dziewczyna zajmująca się śmiercią ojca; oraz Jeanne, matka Zoe i policjant polujący na mężczyznę, który zamordował jej męża. Tytułowy kot łączy je przez cały film, ponieważ śledztwo matki wiąże się z jedną z ostatnich kradzieży Nica, a Zoe przypadkowo naraża się na niebezpieczeństwo. Nie wszystkie filmy akcji na żywo poruszają wiele narracji tak zręcznie, jak „Kot w Paryżu”; gdy wątki tej historii się łączą, tempo staje się tykającym zegarem czasu z wyczuwalnym napięciem, którego nawet Hitchcock mógłby się oderwać.



mężczyźni w czerni 2018


Najpopularniejsze Artykuły

Kategoria

Przejrzeć

Cechy

Aktualności

Telewizja

Zestaw Narzędzi

Film

Festiwale

Recenzje

Nagrody

Kasa

Wywiady

Klikalne

Listy

Gry Wideo

Podcast

Treść Marki

Najważniejsze Wydarzenia Sezonu

Ciężarówka Filmowa

Wpływowi